Witajcie mam duży problem. Żeby was nie...
M
master2322209 pkt
510 wyświetleń
zanudzić postaram siego opisać w dużym skrócie. Jest dziewczyna która zawróciła mi w głowie. Wszystko zaczęło się pewnego dnia kiedy do mnie podeszła dodam że jest o rok starsza (2 liceum) i rozstała się ze swoim chłopakiem który był od niej o rok starszy(3 liceum) no z początku to co było między mną a nią to traktowałem jako przyjaźń zaś z czasem poczułem coś więcej wtedy zacząłem szukać momentu żeby jej powiedzieć o swoich uczuciach no i nadeszły takie dwa momenty 1 odmówiła za 2 też twierdząc że nie wie czy chce mieć chłopaka jednak ten drugi raz sprawił że już tak nie mogłem długo nalegać i się naprzykszać. Poczułem że powinienem zerwać z nią jakiekolwiek kontakty żeby nie oszaleć. Pousuwałem wszystkie numery z tela gg itp. jednak to nic a nic nie dało woduję ją w szkole i to mi o niej przypomina. płomień który zapłoną w moim sercu kiedy ją zobaczyłem nadal się tli podsyca go nadzieja jednak nawet z sobą nie rozmawiamy a kiedy ją mijam staram się na nią nie spoglądać. Jednak spojrzenie które miało nadejść było nieuniknione. W końcu nadeszło nasze oczy się spotkały jednak moja twarz pozostała bez jakichkolwiek emocji zaś na jej malował się tak jakby smutek z oczekiwaniem na mój jakikolwiek gest, przynajmniej tak mi się wydaje.Proszę was o pomoc bo inaczej oszaleję. Dodam że ponowna rozmowa z nią będzie bardzo trudna bo dawno już nie rozmawialiśmy a ja jestem nieśmiały. To co do tej pory wypracowałem tzn do momentu zanim nie spieprzyłem wszystkiego bardzo dużo mnie kosztowało naprawdę.