Witajcie! mam olbrzymi problem, z którym nie...
K
katarzynaira105 pkt
979 wyświetleń
mogę sobie poradzić.
Otóż chodziłam z chłopakiem rok i niestety zaliczylismy wpadkę. jestem obecnie w 14 tygodniu ciąży. Krzysiek(mój chłopak) na początku mówił,że damy sobie radę aczkolwiek później zaczęły sie wyzwiska skierowane do mojej osoby. Jak tylko coś nie było po jego mysli kazał mi [CENZURA], był bardzo wulgarny. zaszłam w ciążę w czerwcu, on przyjechał do mnie w lipcu zrobił zareczyny a następnego dnia pojechał z dziewczynami na basen i mów jeszcze że to nic złego a do mnie nie przyjechał poniewaz nie było po drodze, Bardzo go kocham ale strasznie mnie wtedy zranił. Moja ciąża jest nadal zagrozona mimo iż nie biore juz tabletek na podtrzymanie ciąży a on stawia mi warunki i mówi ze to JA mam do niego przyjeżdżać.;/ od zareczyn wogole u mnie nie był a przeciez 30 km od siebie to nie tak daleko. Facet ma 24 lata a ja 18. Zalezy mi na tym zeby dziecko miało ojca w realu a nie tylko na papierze. ale z nim to najwidoczniej sie inaczej nie da:( ostatnio powiedział mi ze bycie ojcem na niego nie dział. on die niczego i nikogo nie boi. Mówił ze nie bedzie do mnie przyjezdzał bo nie chce sie widziec z moja mama. to jest chore:(juz sama nie wiem z kim mam porozmawiac na ten temat, bo jeszce trochę i normalnie zwariuję:( POMÓŻCIE!!!!!!!!!:(
Otóż chodziłam z chłopakiem rok i niestety zaliczylismy wpadkę. jestem obecnie w 14 tygodniu ciąży. Krzysiek(mój chłopak) na początku mówił,że damy sobie radę aczkolwiek później zaczęły sie wyzwiska skierowane do mojej osoby. Jak tylko coś nie było po jego mysli kazał mi [CENZURA], był bardzo wulgarny. zaszłam w ciążę w czerwcu, on przyjechał do mnie w lipcu zrobił zareczyny a następnego dnia pojechał z dziewczynami na basen i mów jeszcze że to nic złego a do mnie nie przyjechał poniewaz nie było po drodze, Bardzo go kocham ale strasznie mnie wtedy zranił. Moja ciąża jest nadal zagrozona mimo iż nie biore juz tabletek na podtrzymanie ciąży a on stawia mi warunki i mówi ze to JA mam do niego przyjeżdżać.;/ od zareczyn wogole u mnie nie był a przeciez 30 km od siebie to nie tak daleko. Facet ma 24 lata a ja 18. Zalezy mi na tym zeby dziecko miało ojca w realu a nie tylko na papierze. ale z nim to najwidoczniej sie inaczej nie da:( ostatnio powiedział mi ze bycie ojcem na niego nie dział. on die niczego i nikogo nie boi. Mówił ze nie bedzie do mnie przyjezdzał bo nie chce sie widziec z moja mama. to jest chore:(juz sama nie wiem z kim mam porozmawiac na ten temat, bo jeszce trochę i normalnie zwariuję:( POMÓŻCIE!!!!!!!!!:(