witajcie mam pewien metlik w glowie. jestem z...
P
Pysia198394 pkt
900 wyświetleń
chlopakiem 3 lata baaardzo go kocham i nie wyobrazam sb zycia bez niego ale czuje ze on mnie nie kocha tak mocno nie czuje sie najwazniejsza dla niego, robi wiele rzeczy ktore daja mi do myslenia ze nie jestem na powaznie, wiem ze napiszecie zeby porozmawiac z nim szcerze na ten temat probowalam wiele razy ale to nic nie daje on mowi ze mnie kocha i tyle. Jest w naszym zwiazku rowiez tk ze klocimy sie non stop caly czas i nie ma porozumienia a klotnie sa tylko dlatego ze ja zaczynam sie czepiac o jego zachowanie ktore daje mi do myslenia ze mnie olewa nie kocha a on sie przez to denerwuje ze sie jak zwykle czepiam i jest klotnia ze to wszystko moja wina ze ja zaczynam. Chce z nim byc bo go kocham ale boje sie ze nie jestem dla niego bardzo wazna nigdy ne uslysze od niego zostane albo zostan dluzej bo nie umiem sie z tb rozstac zawsze ja to mowie ja jak przyjezdzam do niego to jak najwczesniej i jak najdluzej siedze a on zaq\wsze sie spoznia na umowiona godzine i jedzie wczesniej tzn probuje bo ja go zawsze przytrzymuje. Nie ma sensu rozmowa juz z nim na ten temat a i jescze jego znajomi jak z nimi gadam o moim chlopaku to zawsze mowia mi dobre rzeczy ze mnie kocha i wgl ze jestem dla niego wszystkim jeszcze nigdy nic zlego nie powiedzieli to milo ale czasmi to tak wyglada tak jak by mi chcieli zamydlic oczy i ta malinka ostatnio tznb wybaczylam mu uwierzylam ale boje sie nwm co jest dobrym rozwiazaniem rozstac sie i meczyc cale zycie czy gbyc z nim i czuc sie kobieta niezadbana olewana :(