Witajcie, mam poważny problem i obawiam się, że...
N
nasti0958 pkt
515 wyświetleń
sama sobie z nim nie poradzę...
Mianowicie moim problemem jest najlepszy przyjaciel mojego chłopaka. Jestem z moim chłopakiem niecałe dwa miesiące, on nie wiedzi świata poza mną, a ja poza nim. Nie mówię tu o miłości, bo to za wcześnie żeby o tym mówić, sama to wiem. Ale pare razy zdawało mi się, że on próbuje mi to wyznać, że... się we mnie zakochał. Ale nie o tym. Wczoraj na turnieju poznałam jego przyjaciela. Najlepszego w dodatku. Jak mi mój chłopak mówił, to Adam (przyjaciel) zna mnie lepiej niż ja jego bo mu o mnie opowiadał. Miło mi się zrobiło, no wiadomo. Ale wydaje mi się, że Adam coś do mnie ma... no wiecie. Jak mój chłopak grał, Adam bardzo mnie... bronił? tak, można tak powiedzieć. Jacyś kolesie się do mnie przyczepili, mali, bardzo mali, ale nie ważne, po prostu jak by mógł to by ich... kurcze, jakbym to jego była dziewczyną. I do tego często zerka na mnie i się uśmiecha. Nawet w obecności mojego chłopaka że niby tak sobie mnie zaczepia i takie tam, ale ja czuję w tym coś. I strasznie się tego obawiam. Tego samego dnia wieczorem pare razy zaglądał na mój profil na nk na zdjęcia... A obawiam się tego z wielu powodów. Po pierwsze nie chcę, żeby przeze mnie się pokłucili. Naprawde są jak bracia. Po drugie, była dziewczyna mojego chłopaka zdradziła go dla jego 'byłego' przyjaciela. Rozumiecie co mam na myśli.
Zależy mi na moim chłopaku, ale... COŚ było między mną a Adamem. Boję się tego i nie chcę. Chociasz cały czas mi w głowie jego uśmiech. Oboje mają po 17 lat, chodzą razem do klasy, siedzą razem w ławce, rozrabiają razem... Nie mam siły, bo nigdy nie czułam 'chemi' do kogoś. A coś było.
Błagam WAs, udzielcie mi jakiejś rady, bo nie mam pojęcia co zrobić. Z jednej strony chcę ograniczyć spotkania z Adamem, a z drugiej... cholera.
Mianowicie moim problemem jest najlepszy przyjaciel mojego chłopaka. Jestem z moim chłopakiem niecałe dwa miesiące, on nie wiedzi świata poza mną, a ja poza nim. Nie mówię tu o miłości, bo to za wcześnie żeby o tym mówić, sama to wiem. Ale pare razy zdawało mi się, że on próbuje mi to wyznać, że... się we mnie zakochał. Ale nie o tym. Wczoraj na turnieju poznałam jego przyjaciela. Najlepszego w dodatku. Jak mi mój chłopak mówił, to Adam (przyjaciel) zna mnie lepiej niż ja jego bo mu o mnie opowiadał. Miło mi się zrobiło, no wiadomo. Ale wydaje mi się, że Adam coś do mnie ma... no wiecie. Jak mój chłopak grał, Adam bardzo mnie... bronił? tak, można tak powiedzieć. Jacyś kolesie się do mnie przyczepili, mali, bardzo mali, ale nie ważne, po prostu jak by mógł to by ich... kurcze, jakbym to jego była dziewczyną. I do tego często zerka na mnie i się uśmiecha. Nawet w obecności mojego chłopaka że niby tak sobie mnie zaczepia i takie tam, ale ja czuję w tym coś. I strasznie się tego obawiam. Tego samego dnia wieczorem pare razy zaglądał na mój profil na nk na zdjęcia... A obawiam się tego z wielu powodów. Po pierwsze nie chcę, żeby przeze mnie się pokłucili. Naprawde są jak bracia. Po drugie, była dziewczyna mojego chłopaka zdradziła go dla jego 'byłego' przyjaciela. Rozumiecie co mam na myśli.
Zależy mi na moim chłopaku, ale... COŚ było między mną a Adamem. Boję się tego i nie chcę. Chociasz cały czas mi w głowie jego uśmiech. Oboje mają po 17 lat, chodzą razem do klasy, siedzą razem w ławce, rozrabiają razem... Nie mam siły, bo nigdy nie czułam 'chemi' do kogoś. A coś było.
Błagam WAs, udzielcie mi jakiejś rady, bo nie mam pojęcia co zrobić. Z jednej strony chcę ograniczyć spotkania z Adamem, a z drugiej... cholera.