Chciałbym jeszcze parę rzeczy dopisać
Nauczyciele mówią, że zachowuję się, odpowiadam jak dorosła osoba. Wiem, że jak by było to możliwe chciałbym spędzić z nią resztę mojego życia, ale nie mogę za nikogo innego decydować. Teraz nawet myślę nad sposobem zarobku na jakąś randkę czy coś. Chciałbym się podzielić z Wami taką moją historią: Tak jak każdego dnia w szkolę przyszła mi myśl do głowy, żeby dokuczać Marice (tak ma ona na imię, wiem że to było głupie, ale..) która siedziała obok mnie. Dotknąłem jej głowy i uciekłem, i zrobiłem tak z 3-5 razy. Potem tym bieganiem się zmęczyłem i usiadłem znów obok niej, ale tym razem wyjęła książkę z plecaka i dała mi nią po głowie. Zacząłem symulować, że mnie głowa boli i mam zawroty głowy, poszedłem do pielęgniarki. Kazała mi położyć się i podała jakieś tabletki. Nastąpiła lekcja z wychowawczynią, oczywiście na początku lekcji poruszyła ten temat, Marika nie wiedziała jak się ma zachować, więc z automatu powiedziałem, że to ja i mi się kara należy, bo to ja ją "uderzyłem". Żadne z nas nie dostało uwagi, ale, że to była ostatnia lekcja to po dzwonku zeszliśmy do szatni, wszyscy wyszli i ona mi powiedziała, że mi dziękuję za to, że ją obroniłem. Nie wiedziałem co mam robić to tylko się uśmiechnąłem i nic nie powiedziałem. Jestem przewrażliwiony na jej punkcie. Pamiętam jak zobaczyłem ją z rozpuszczonymi włosami (zazwyczaj związane gumką) to nwm czy mogę to powiedzieć, ale podnieciłem się, serce zaczęło szybciej bić i musiałem wybiec szybko do toalety, bo... Wszyscy mówią, że jest brzydka itp, ale dla mnie jest bardzo ładna i przede wszystkim mądra <3 Jeżeli płaczę - pocieszam ją, chcę zbliżyć się do niej małymi krokami, ale dotrzeć do celu. Bała się dostać jedynkę, bo nie wiedziała jak zareagują jej dziadkowie, to mówiłem jej, że wszystko będzie dobrze i zawsze można ją poprawić na 5, bo jest bardzo zdolna. Macie jakieś rady? :)