Witajcie. Od pewnego czasu sypie mi się życie,...
H
Harry250 pkt
1.2k wyświetleń
Poznałem pewną dziewczynę. Było nam razem dobrze, swietnie sie dogadywalismy w koncu sie pocałowalismy. Mowila ze jestem kims waznym. Ostatnio jednak wszystko sie rozsypało. Powiedziała mi, ze przez pewien czas myślala ze moze sie we mnie zakochac. ale wciaz kocha innego faceta. Znaja sie długo, sa przyjaciolmi. Powiedziała ze jest pewna swojego uczucia, Ale nie mogli byc razem bo miała jakies problemy i wszystko sie rozsypalo miedzy nimi. Zapytalem ja dlaczego nie sa razem to odpowiedziała ze to skomplikowane. On uwaza ze nikogo nie ma, choc ona mowi ze patrzac na to z boku jest zupełnie inaczej. I gdy pytam ja czy kiedys z nim bedzie odpowiada ze nie wie. staram sie jak moge bo cholernie mi na niej zalezy. zakochałem sie w niej...Tylko ona mowi ze nie mozemy sie juz spotykac, mozemy miec kontakt telefoniczny. Chciałem zebysmy dalej sie spotykali a ona na to ze jak sobie to wyobrazam ze bedzie ze mna kochajac innego. Co mam zrobić?? walczyc o nią z całych sił bo kocham ja nad życie i bez niej nic nie ma juz sensu....powiedziałem ze jesli nie beda mogli byc razem to my mozemy byc. Powiedziała ze nie moge cierpiec i zyc ze swiadomoscia ze ona kocha innego. Tylko ze ja nie chce jej stracic jesli nie beda razem. Powiedziałem ze bede na nia czekał i jesli nie beda razem niech da mi znac. Jesli beda odejde,,,bo pragne jej szczescia. ale ja tez chce byc szczesliwy. Kocham ja nad zycie. Ostatnio gdy przyjechałem gdy juz wiedziałem ze go kocha zapytałem czy moge ja pocałowac...zgodziła sie. na pozegnanie tez mnie pocałowała. Ludzie co mam robic?? doradzcie. Nie chce jej stracic bo nie umiem zyc bez niej