Dobrze, fajny cel, mam nadzieję, że jest realny.
Jest w cholerę sposobów skutecznego uczenia się, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę i znaleźć coś, co akurat przypadnie Ci do gustu - każdy jest inny i każdy ma swoje techniki. Ogółem:
1. Samozaparcie i systematyczność - to najważniejsze w tym wszystkim. Fajnie jest na początku roku, kiedy motywacja jest silna, a potem pojawia się pierwsza trója czy dwója, bo coś akurat nie poszło, mimo dużego wkładu pracy. Nauka się piętrzy, motywacja spada i odpuszczasz. Klucz to nie zrażać się porażkami i cały czas wierzyć, że można lepiej. Każda porażka to informacja zwrotna i tak należy to traktować. Trzeba działać wbrew sobie i kiedy naprawdę się nie chce, atakować ze zdwojoną siłą.
2. Powtarzanie - tak, to mega nudne, przestarzałe i w ogóle, ale moim zdaniem nie ma nic lepszego, niż stare, dobre powtarzanie. Im więcej powtórzeń, tym lepiej mózg przyswaja daną informację, koduje ją trwale i głęboko, tak, że w końcu możesz się obudzić w środku nocy i wyrecytować przykładowo psychologiczne kryteria normalności i ich charakterystykę bez mrugnięcia okiem. A na czym to polega w praktyce? Na tym, żeby nie zachowywać się jak bulimik i nie ładować w siebie potężnych porcji wiedzy na dzień przed sprawdzianem, ale żeby zacząć powtarzać materiał regularnie od samego początku.
3. Robić przerwy - nikt normalny nie jest w stanie wysiedzieć kilka godzin nad książkami bez przerwy. Określ swój limit. Mniej więcej co pół godziny/godzinę rób krótkie (5-10 min) przerwy. W tym czasie napij się wody, przegryź coś, poruszaj się, rozprostuj kości. Wrócisz do nauki z większą energią i odświeżonym umysłem.
4. Nie uczyć się w syfie. Otoczenie wpływa na to jak przyswajasz informację.
5. Dbać o ogólną kondycję umysłu i ciała - to oczywiste, że to, czy będzie chciało Ci się uczyć zależy także od tego, jak się czujesz. Nikomu nie chce się zdobywać wiedzy, kiedy jest się przygnębionym, zestresowanym albo chorym. Dlatego dbaj o odpoczynek, rozwój zainteresowań, kondycję fizyczną i zdrową dietę.
Ok, to chyba wszystko, co przychodzi mi do głowy. Podkreślam to jeszcze raz - najważniejsze to nie odpuszczać i wytrwale dążyć do celu. Nie uda się, to trudno, trzeba próbować jeszcze raz, do skutku. W momencie, w którym się poddasz - przegrywasz. Powodzenia!