Nie do końca wiem, co powinnam Ci doradzić, bo sama mam podobne doświadczenia. Zawsze byłam najgorsza, ostatnia wybierana do drużyny itp., na pewno nie byłam typem sportsmenki i w sumie dalej nie jestem. U mnie w końcu skończyło się zwolnieniem lekarskim z wf i uważam, że to jest jakaś metoda. Pewnie nie wszyscy to pochwalą, ale uważam, że lekcje wf w naszych szkołach nie są zbyt trafne, Zawsze byłam nogą ze wszelkich sportów, dopóki... nie zwolniłam się z wf! Dopiero w wieku prawie 18 last zobaczyłam jaką frajdą może być sport! OD tej pory regularnie ćwiczę, bo od kiedy odpadł wf, a z nim stres, lęk przed upokorzeniem, dyskomfort (przebieranie się, brak prysznica, wracanie spocona na lekcje) zobaczyłam, że ruch jest fajny. Nie chce Cię namawiać do załatwienia sobie lewego zwolnienia (choć jeśli wf będzie wyglądał jak wygląda, to stane na rzęsach by załatwić je mojemu dziecku, gdy będzie tego chciało), ale za to zachęcam do oswojenia się ze sportem poza zajęciami z wf. Bez presji i wybierając te ćwiczenia, które lubisz przekonasz się do sportu, zyskasz na sprawności i z czasem zaskoczysz wszystkich na zajęciach i nikt nie będzie się z Ciebie śmiał :) Spróbuj sportu poza szkołą - joga, dodatkowy basen, rolki, rower, marsze, biegi, aerobik, co tylko Ci po prostu podpasuje i zobaczysz jak wiele to zmieni :)
Trzymam kciuki i życzę powodzenia, poniważ wiem jak to jest!