Witam! Chciałabym przedstawic moj problem...
K
Kolorowa17730 pkt
621 wyświetleń
otóż chodzi o pewnego chlopaka. Poznalam takiego chlopaka na pewnym portalu spolecznosciowym. Bardzo fajny chlopak miły, przystojny, ogarniety.
Znam go od 1 kwietnia 2013 roku, po dluzszym czasie postanowilismy sie spotkac po raz pierwszy. Spotkalismy sie, poszlismy na spacerek, porozmawialismy. Bylam nim zafascynowana, po prostu ideal, moj typ chlopaka:)
Po spotkaniu rozstalismy sie, caly czas o nim myslalam. Po jakiejs godzince napisal do mnie i rozmawialismy, zaczal cos mowic o zwiazku, wiedzialam, ze tego chce jeszcze przed spotkaniem za duzo o tym mowil, zeby tego nie zauwazyc.
Nastepny dzien pisze mi, ze dostal zaproszenie na wesele z osoba towarzyszaca i czy bym z nim nie poszla. Zaskoczyl mnie ta propozycja.
Chłopak robi wszystko zebym zauwazyla, ze jemu naprawde na mnie zalezy: proponuje spotkania, wspolne wyjazdy, odprowadza mnie na autobus itd, mowi mi o wszystkim, jest ze mna szczery jak najbardziej.
Jest pewien problem bardzo chcialabym z nim byc, ale waham sie, a ta przyczyna jest to, ze on ma juz dziecko ktore ma 2 latka. Matka wyjechala za granice kompletnie sie nie interesuje dzieckiem. On nie ma dobrego kontaktu z nia ciagle sie kloca jak rozmawiaja przez skype bo jednak chce zobaczyc synka, a on chce z nia porozmawiac i tylko wiedziec kiedy wroci, ale ona oczywiscie zamiast porozmawiac z nim to wyzywa go od roznych.
Mowil, ze dla niego ona nic nie znaczy, wszystko jest skonczone, ale i tak kontakt zawsze beda ze soba mieli zawsze.
On pracuje, sam mieszka, wychowuje to dziecko, nie posiada prawa jazdy, ale dla mnie to nie ma problemu.
Wiem,ze czuje cos do niego, i on do mnie, ale czy taki zwiazek w ktorym bedzie taki czworokat (ja, on, jego byla, i dziecko) przetrwa, czy to wszystko ma sens?
Co wy byscie zrobili w mojej sytuacji, weszlibyście w taki zwiazek z chlopakiem ktory juz ma dziecko tzw. ten czworokat?
Czy byscie jechali na to wesele z nim? (on mnie tak prosi zebym z nim jechala, o nic nie musze sie martwic transport, prezent bo on o to wszystko zadba)
Wiem, ze jezeli pojde na to wesele to to nas zblizy do nas, ale nie wiem czy tego chce bo boje sie, ze mi nie wyjdzie z nim, a jego byla zawsze bedzie sie wtracac do nas i bedzie robic wszystko zeby zakonczyc nasz zwiazek.
Miedzy nami jest 6 lat roznicy, jest starszy odemnie, a mimo to dogadujemy sie bardzo dobrze, nadajemy na tych samych falach.
Proszę o pomoc.
Znam go od 1 kwietnia 2013 roku, po dluzszym czasie postanowilismy sie spotkac po raz pierwszy. Spotkalismy sie, poszlismy na spacerek, porozmawialismy. Bylam nim zafascynowana, po prostu ideal, moj typ chlopaka:)
Po spotkaniu rozstalismy sie, caly czas o nim myslalam. Po jakiejs godzince napisal do mnie i rozmawialismy, zaczal cos mowic o zwiazku, wiedzialam, ze tego chce jeszcze przed spotkaniem za duzo o tym mowil, zeby tego nie zauwazyc.
Nastepny dzien pisze mi, ze dostal zaproszenie na wesele z osoba towarzyszaca i czy bym z nim nie poszla. Zaskoczyl mnie ta propozycja.
Chłopak robi wszystko zebym zauwazyla, ze jemu naprawde na mnie zalezy: proponuje spotkania, wspolne wyjazdy, odprowadza mnie na autobus itd, mowi mi o wszystkim, jest ze mna szczery jak najbardziej.
Jest pewien problem bardzo chcialabym z nim byc, ale waham sie, a ta przyczyna jest to, ze on ma juz dziecko ktore ma 2 latka. Matka wyjechala za granice kompletnie sie nie interesuje dzieckiem. On nie ma dobrego kontaktu z nia ciagle sie kloca jak rozmawiaja przez skype bo jednak chce zobaczyc synka, a on chce z nia porozmawiac i tylko wiedziec kiedy wroci, ale ona oczywiscie zamiast porozmawiac z nim to wyzywa go od roznych.
Mowil, ze dla niego ona nic nie znaczy, wszystko jest skonczone, ale i tak kontakt zawsze beda ze soba mieli zawsze.
On pracuje, sam mieszka, wychowuje to dziecko, nie posiada prawa jazdy, ale dla mnie to nie ma problemu.
Wiem,ze czuje cos do niego, i on do mnie, ale czy taki zwiazek w ktorym bedzie taki czworokat (ja, on, jego byla, i dziecko) przetrwa, czy to wszystko ma sens?
Co wy byscie zrobili w mojej sytuacji, weszlibyście w taki zwiazek z chlopakiem ktory juz ma dziecko tzw. ten czworokat?
Czy byscie jechali na to wesele z nim? (on mnie tak prosi zebym z nim jechala, o nic nie musze sie martwic transport, prezent bo on o to wszystko zadba)
Wiem, ze jezeli pojde na to wesele to to nas zblizy do nas, ale nie wiem czy tego chce bo boje sie, ze mi nie wyjdzie z nim, a jego byla zawsze bedzie sie wtracac do nas i bedzie robic wszystko zeby zakonczyc nasz zwiazek.
Miedzy nami jest 6 lat roznicy, jest starszy odemnie, a mimo to dogadujemy sie bardzo dobrze, nadajemy na tych samych falach.
Proszę o pomoc.