Również mam uraz z przeszłości, i nie chciałam puszczać swojego chłopaka na tydzień nad morze ze znajomymi (Miałam jechać, ale moja mama uważa, że jestem za młoda. 17 na karku, ale za młoda ,yhm, pomijając to). Nie chciałam go ograniczać, i Ty pewnie swojej dziewczyny też nie chcesz ograniczać. Najlepiej porozmawiaj z nią o tym, i swoich obawach. Trzy dziewczyny, jezioro... zwłaszcza jeśli któraś z koleżanek jest singielką, co prawda mogłoby być to zagrożeniem. Z drugiej strony, jeśli Twoja dziewczyna jest fair co do Ciebie, nie powinieneś się obawiać, ale rozumiem. Jak pisałam wcześniej, według mnie może pomóc tylko szczera rozmowa. Sama przerabiałam coś takiego ze swoim chłopakiem, i powiedziałam mu, czego się obawiam (Zaczął mnie wtedy zapewniać o swojej wierności), a na koniec dodałam, czy zdaje sobie sprawę jak bym się czuła, kiedy on byłby przez cały tydzień nad morzem, a ja siedziała tutaj, i zastanawiała się cały czas, co robi, że czułabym się okropnie. A na koniec dodałam, że po prostu czuję, że jak pojedzie nic nie będzie już takie jak dawniej. Po tym zdaniu powiedział, że w takim razie nie pojedzie, skoro miałoby to nadwyrężyć nasz związek. Ulżyło mi ,ale też nie czuję się zbyt fajnie z tym, że zepsułam mu wakacje, no ale do rzeczy. Możesz wypróbować moją metodę (Od razu uprzedzam, że aluzje na domysły przeważnie nigdy nic nie dają) ,albo po prostu porozmawiaj z nią, i niech sobie jedzie na te wakacje z koleżankami. Bądź co bądź to tylko trzy dni. Uprzedź ,że zdrada to coś, czego nie zamierzasz wybaczać, aby zdawała sobie sprawę, że wtedy nie będzie powrotu, i zobaczysz, jak wróci, jak się będzie zachowywać. Po za tym jest przysłowie,że jeśli kogoś kochasz, daj mu wolność- Jak wróci jest Twój, jak nie- Nigdy Twój nie był. No...ja nie miałam odwagi tego zrobić, ale decyzja należy do Ciebie i Twojej dziewczyny, a najlepiej jakbyście wypracowali kompromis np. na Wasz wspólny wyjazd :)
tajedynaafrodyta
14 lat temu