Skoro to nie była wina kierowcy to niby z jakiej racji MZK ma Ci płacić odszkodowanie? Równie dobrze kierowca mógł nie zahamować, wtedy skończyłoby się to o wiele gorzej, gdyby wjechał w ten samochód. Też ostatnio jechałam autobusem i samochód w ostatniej chwili wjechał przed autobus, bo ten pasem, którym on jechał już się kończył i musiał zjechać na ten drugi, którym jechał autobus. Kierowca ostrzej zahamował, ale jakoś nikomu nic się nie stało, bo ludzie się przytrzymali tych rurek, które są w całym autobusie, więc nawet nie ma możliwości, żebyś nie miała się czego przytrzymać, bo zawsze coś jest, jak nie specjalny uchwyt do przytrzymania się to rurka w autobusie.
Skoro twierdzisz, że tak czy siak dostaniesz hajs to po co tu pytasz o kwotę? W czym Ci to pomoże? Bo nie bardzo rozumiem. W czym Ci pomoże ten hajs? Wynagrodzi Ci w jakiś sposób ten ból? Cokolwiek? No chyba nie, więc chcesz wyłudzić kasę od MZK, które jest niczemu nie winne. Jakoś inni w tym autobusie dali rade się przytrzymać i nie wypaść z krzesła, tylko Ty biedna nie, ojej... Odszkodowanie się dostaje raczej na pokrycie kosztów wypadku, leczenia, jeżeli ktoś dozna POWAŻNEGO uszczerbku na zdrowiu. A Tobie to wszystko robią chyba na ubezpieczenie, więc po kij Ci ten hajs? Leczysz się u prywatnego lekarza czy w państwowym szpitalu?
Moja koleżanka nie miała zmiażdżonej nogi, tylko rozciętą, ale nie jest taką księżniczką jak Ty i nie rozpacza z byle jakiego powodu, jak wróciła do domu to pojechała z rodzicami do szpitala i miała ją chyba zszywaną czy coś, ale nie żądała odszkodowanie od ZTM, bo ten hajs by jej w niczym nie pomógł, poza tym miała to wszystko robione na ubezpieczenie, więc nawet kosztów wyrządzonej jej krzywdy nie musiała pokrywać z własnej kieszeni, żeby łasić się o kasę. Ale Twoi rodzice muszę być bezczelni, skoro proszą się o kasę za coś co nie było spowodowane przez MZK, ten kierowca w większości ludziom z tego autobusu życie uratował, nawet Tobie, bo jeżeli by nie zahamował mogłabyś już nie żyć. Powinnaś się cieszyć, że to się tylko tak dla Ciebie skończyło, bo z tego wyjdziesz. A nie Ty jeszcze masz jakieś pretensje i roszczenia do MZK i wszystkich wokół. No bo przecież każdy powinien Ci współczuć, bo jesteś taka biedna... widać, że gimbaza. Żal.