Witam, długo rozwazalem napisanie tutaj o swoim...
Z
ZGM12TPX55 pkt
587 wyświetleń
problemie, gdyż nie jestem osobą korzystająca z tego typu spraw. Byłem z dziewczyną ponad 400 dni, mieliśmy kilka kłótni, mniejszych i większych, ale od dwóch miesięcy był spokój, nagle chciała o czymś porozmawiać, powiedziała że ten związek zaczął się rozpadac że się oddalamy, powiedziała że to wszystko jej wina,(przekonywanie że jest inaczej było nieskuteczne), rozeszlismy się w dość przyjaznych stosunkach. Zszokowany tym co się stało stałem się niebezpieczny dla otoczenia i niszczylem "wszystko" po drodze do domu. Jak się opanowalem wpadłem na tydzień w dola, w szkole ignorowalem wszystko. Po pewnym czasie zapytałem ją o co chodzi, dlaczego podjęła taką decyzję. Wtedy nagadała mi że to moja wina, co ja to się ten, i jaki to ja byłem niedobry. Coś tu nie gra prawda? Dałem jej spokój na jakiś czas, napisałem do niej znowu i było normalnie. W międzyczasie dowiedziałem się z zaufanego źródła, że ona nadal mnie kocha, postanowiłem działać, chciałem z nią porozmawiać, ale zdawała się mnie unikać, ciągle gdzieś pędzila. W pewną środę zapytałem czy nie da rady wyjść na chwile, ponoć była u rodziny. Dowiedziałem się od brata kumpla że jest u niej impreza, bez okazji, na którą nie chciała mnie zaprosić. Zapytana o jakąkolwiek imprezę odparła że to tylko plotki, a gdy powiedziałem że to podobno ona jest organizatorem, powiedziała żebym się walił i się nie odezwała potem. Przed tym dniem wszystko było ok. Nie rozumiem jej zachowań, teraz chce z nią porozmawiać i ja przeprosić, ale nie odzywa się, a gdy ja coś do niej mówię to jest oschła. Proszę was o pomoc w zrozumieniu tego wszystkiego, raz jest miła a raz obraża i kłamie, nawet poprosiła o przysługę związana z informatyką, pomogłem jej, a potem znowu za jakiś czas było źle. Nnie mówcie że to nie ma sensu, że jak tak do mnie się odnosi to nie warto, ja wiem o co walczę. Doradźcie co jeszcze mogę zrobić