Witam. Jestem w 3 klasie gimnazjum. W podstawówce nie...
P
ProblemWSzkole43 pkt
856 wyświetleń
musiałam się uczyć żeby mieć 5 i 6. W gimnazjum też się nie uczę bo stwierdziłam, że nie muszę. I miałam większość 5. Tylko teraz mam problem. Chcę iść do dobrego liceum do klasy biologiczno - chemiczno - matematycznej. Ciężko się tam dostać i jest dużo chętnych. Ostatnio były próbne egzaminy i napisałam świetnie angielski (full punktów), polski (dwa punkty do fulla) i historię z wosem (straciłam koło 4 - 5 punktów nie pamiętam). Biol chem poszedł mi dużo gorzej ale i tak było nieźle. Problem tkwi w matematyce. Miałam mniej punktów niż na próbnych rok temu. Miałam około 56%! Jestem załamana. Wszystkim poszło dobrze tylko nie mi. Zawsze miałam 5 z matematyki, a w tym roku mam 4 i nie mogę wyjść na 5! Nie wiem co się dzieje. Z biologii będę miała 4 bo moja nauczycielka to straszna kosa i mówienie, że "się na mnie uwzięła" nie jest wymówką bo który nauczyciel mówi do ucznia gówniara, beksa, osoba bez duszy (tylko do mnie tak mówi). Wiele osób mówi, że ona mnie przygotowuje bo widzi, że jestem dobra, ale widzę, że kiedy pyta mnie przez 45 minut (całą lekcję) kilka lekcji pod rząd, stawianie mi trójki ją cieszy i to bardzo. A przy dwóch 4 na cztery oceniane oceny w życiu się nie dostanę. Myślicie, że mam szanse poprawić się do egzaminu żeby napisać go na 80% z matematyki? Mam osiągnięcia sportowe i wolontariat ale boję się, że to nie starczy...