Witam, mam 17 lat, do tej pory nie chciałam...
N
Neemeeziss408 pkt
721 wyświetleń
związać sie z żadnym chłopakiem, nie miałam do nich zaufania, ale w końcu coś mi sie zaczęło układać z osoba, która znam od roku, obecnie jestem z nią powyżej 4 miesięcy, cnoty była dla mnie czymś ważnym i chciałam stracić jak i ja straciłam
Z wyjątkowa osoba, która jest domniemany chłopak. Niestety jego przeszłość nie była taka czysta, był kiedyś z dziewczyna 11 miesięcy, była to jego pierwsza partnerka ale sie nie ułożyło bo nie była osoba, za która sie podawała. Miał jeszcze pare dziewczyn które nie były istotne i nie miał z nią kontaktów seksualnych. Wiem, ze to głupie myślenie, ni mam prawa za nic nikogo winić, ale czuje żal, nigdy nie chciałam sie związać z kimś kogo łączyła mocna relacja z inna osoba, zawsze sądziła
Ze będę porównywana z ta osoba. W moim chłopaku mam świetnego przyjaciela, chłopaka zarówno jak i kochana ale od jakiegoś czasu to ze jestem jego kolejna a on moim pierwszym, nie mogę po prostu znieść tej myśli, ze kiey sie kocham, on w tym samym łóżku robił to
Z inna, planuje sie rozstać, wiem ze to nielogiczne, ale sadze, ze owiele łatwiej by było gdyby spotkały sie dwie osoby doświadczone lub niedoswiadczone, niz z tych dwóch pokroii, czy ktoś z Was miał może podobna sytuacje?
Z wyjątkowa osoba, która jest domniemany chłopak. Niestety jego przeszłość nie była taka czysta, był kiedyś z dziewczyna 11 miesięcy, była to jego pierwsza partnerka ale sie nie ułożyło bo nie była osoba, za która sie podawała. Miał jeszcze pare dziewczyn które nie były istotne i nie miał z nią kontaktów seksualnych. Wiem, ze to głupie myślenie, ni mam prawa za nic nikogo winić, ale czuje żal, nigdy nie chciałam sie związać z kimś kogo łączyła mocna relacja z inna osoba, zawsze sądziła
Ze będę porównywana z ta osoba. W moim chłopaku mam świetnego przyjaciela, chłopaka zarówno jak i kochana ale od jakiegoś czasu to ze jestem jego kolejna a on moim pierwszym, nie mogę po prostu znieść tej myśli, ze kiey sie kocham, on w tym samym łóżku robił to
Z inna, planuje sie rozstać, wiem ze to nielogiczne, ale sadze, ze owiele łatwiej by było gdyby spotkały sie dwie osoby doświadczone lub niedoswiadczone, niz z tych dwóch pokroii, czy ktoś z Was miał może podobna sytuacje?