Niewyedukowana kobieta lub taka, która ma dziwne wyobrażenie o świecie, będzie patrzyła na rozmiar penisa. Dojrzała i myśląca wie choćby to, że jej pochwa w spoczynku ma ok. 6 cm, więc nie ma szans, by jakikolwiek penis był "za mały", kiedy jest podniecona i do tego wie, że idzie do łóżka z człowiekiem, a nie jego penisem.
Naoglądałeś się za dużo porno, to raz - tam aktorzy są sztucznie wspomagani i jeszcze poprawiani komputerowo, by wyglądać estetycznie, dwa - za dużo amerykańskich komedii o chłopcach z kompleksami, których największym problemem w życiu jest długość penisa, trzy - ciało każdego jest, jakie jest i pewnych kwestii się nie zmieni, więc warto by było zaakceptować się takim, jakim się jest.
Nie wspominając już o tym, że na seks składa się wiele czynników, a jeżeli rozmiar faktycznie miałby znaczenie, to większe problemy mają właśnie mężczyźni z większymi penisami niż średnia (która nomen omen wynosi 13,12 cm wg badań lekarzy z zespołu Davida Veale'a, czyli mieścisz się w średniej idealnie). Dlaczego? Choćby z powodu stresu partnerki, kiepskiej gry wstępnej, pochwicy, tyło- lub przodozgięcia macicy lub naprężenia tylnych mięśni odbytu (stykają się one z pochwą zaraz za wejściem do niej i uniemożliwiają penetrację, ponieważ są spięte i dochodzi do efektu podobnego jak przy pochwicy)...
Tak więc proponuję więcej informacji naukowych, mniej pornosów i dziwnych filmów, to się pozbędziesz bezpodstawnego kompleksu.