Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach
19
J
Julka1229
13 lat temu
-3
A więc trochę spaczonego humoru:
1. Jaka jest zaleta posiadania rudego
syna?
- Przynajmniej ma się pewność, że
żaden ksiądz nie będzie chciał go
molestować.
2. Myślę, że za 20 lat zakaz małżeństw
homoseksualnych będziemy
wspominać tak jak teraz
wspominamy niewolnictwo. Z
tęsknotą i sentymentem.
3. Co robisz kiedy Twoja zmywarka
przestanie pracować?
Biję ją w twarz.