Witam mam dość duży problem...
C
closedeyes42 pkt
503 wyświetlenia
Mam chłopaka od prawie 2 miesięcy. Ostatnio dużo się kłócimy.. Ja zaczęłam te kłótnie ponieważ wysapałam się o jego przyjaciółkę. O to, że idzie z nami na półmetek. Nie trawię jej, bo ona go dużo razy zraniła i nie mam jakoś do niej zaufania.. Wkurzyłam się o o to.. On mi powiedział, że zerwał z nią znajomość bo ja niby tego chciałam, ale ja nawet mu nic takiego nie napisałam.. On inaczej to wszystko odbiera.. Nie chciałam tego im niszczyć, jak ja mam teraz żyć z świadomością, że odebrałam ukochanej osobie kogoś bliskiego? Chciałam to jakoś naprawić.. On powiedział, że nie radzi mi z nią gadać, bo ona jest wrogo do mnie nastawiona i że nie pogadamy na pewno na spokojnie tzn. ja z nią. Uprzedził mnie, że jeśli dojdzie pomiędzy nami do jakiejś kłótni to on rezygnuje z nas obu bo on już nie ma siły na to. Zależy mi na nim bardzo, nie chcę żeby przeze mnie to się zje bało. Nie wiem jak mam to naprawić, jak z nim gadać już naprawdę nie wiem jakich argumentów używać. Powiedział mi wczoraj, żebym sobie to wszystko przemyślała.. Ale co ja mu powiem. Jeśli nie będzie z nią utrzymywał kontaktu to będzie cierpiał i to przeze mnie w dodatku. Nie mogę się pogodzić z tą myślą, że im to wszystko zrujnowałam, naprawdę. A powiedział, że on się specjalnie dla mnie pokłócił z nią dla mnie i żebym ja to doceniła. Ja mu nic takiego nie kazałam robić. Jak mam to wszystko ogarnąć? Nie wiem.. On powiedział, że z nią się nie pogodzi teraz bo wyjdzie na idiotę.. Masakra ludzie, proszę was o pomoc, bo większość mówi, żebym z nim pogadała, dobra łatwo powiedzieć, ale ja nie wiem nawet od czego zacząć, jakich argumentów używać. Mam kompletną pustkę w głowie. Jak poradzić sobie z tą kłótnią? To jest w sumie nasza pierwsza i nie chcę tego psuć, przez moje wysapanie. Wiem, że to jest dla niego ważna osoba i muszę to szanować. Ale teraz nie wiem jak to odzyskać, co było pomiędzy nimi, nie wiem. Nie będę z nią gadać, bo jeszcze się pokłócę z nią, a wtedy będzie całkiem koniec, a tego bym nie chciała. Najlepiej by było jakby wciąż się z nią przyjaźnił.. Żeby do tego wrócili, ale jak? Jestem załamana, pomóżcie...