witam mam pewien problem prawdopodobnie jest to...
P
Pysia198394 pkt
780 wyświetleń
ostatnie moje pytanie na tej stronie bo mam dosc juz waszych pocisków..ale potrzebuje jescze jednej pomocy jestem z chlopakiem prawie 3 lata bylo okej ale juz nie jest ja nie czuje wgl u niego milosci nie czuje ze mu zalezy, opowiem nagorsze rzeczy jakie przytrafily mi sie w zwiazku z nim: znalazlam u niego malinke kiedys jak przyjechalam do niego i wteyd tez mowil ze poejchal z matka do sklepu a jak poszlam do niego to ojciec nie wiedzial gdzie on jest, przyjezdza czesto gdyz ja go namawiamchce jechac jak najwczesniej i przyjezdza czasami spozniony tzn no nigdy nie oprzyjechal do mnie przed czasem i jak proponuje mu zeby zostal na nco albo na 3 dni to on z grzykiem ze jescze mi malo..jak probuje porozmawiac o mieszkaniu to zmienia temat potem mi powiedzial ze poprostu jest realista a ja zbyt bardzo zaglebiam sie w marzeniach gdy powiedzialam mu ze moge byc w ciazy to wielka panika byla , poczulam sie tak jak by nie byl swiadomy tego ze moge przez to miec dzieci jak to robimy to jest strasznie ostry az mnie to przeraza, nie czuje czasmi jak bysmy to robilio z milosci..hm co tam jeszcze teraz sie poklocilismy bo caly czas jest klotnia o to samo ja mowie ze nie widze ze mu zalezy on juz nie wytrzytmal powiedzial ze chce przerwy tydzien i koniec ja go blagalam ze nie a on nie dawal sie wgl.. powiedzialam mu ze albo zacznie mu wkoncu zalezec albopozegnamy sie a on ze che byc ze mna ale nie bedzie mi pokazywal jak mnie kocha bo uwaza ze wystarczajaco to robi..a i dodam ze przy znajomych swich to mnie juz kompletnie nie ma idzie z nimi gada a ja ajk zwykle z opuszcona glowa chodze za nimi zwrocilam mu uwage to zacal sie drzec ze toja se cos wmowilam i wstyd robie...teraz rozmawiamy normalnie umowilismy sie w poniedzialek dowiedzialam sie ze w niedziele jest fajny koncert zaproponowalam mu to on powiedzial "Je*ac nie che mi sie" ehh no tryudno dzies ladna popgoda jest zap[roponowalam mu zeby nad wode pojechac a on ze pil wczoraj i nie pojedzie to aj mowie mozemy jak wytrzezwiejesz a on nie bo piwa by sie chcial napic ... no i chyba to tyle wiele jest sytuacji taki ale nie bede sie rozpisywac na niewiadomo ile przepraszsam za moje niektore poprzekrecane slowa , powiemm tyle wgl nie czuje milosci moja siostra mowi ze jestem naiwna i ze mnie wykorzystuje tylko.. a jeszcze dodam ze napisalam mu ze nie bede juz zazdrosna o niego i moze robic co chce spotykac sie z jakimi dziewczynami chce a on tak jasne i zadowolony ospisal zobaczymy ehh czyli nie ejst mu smutno ze nie ejstem zazdrosna przykre :?/ co wy o tym sadzicie rozmowa nic nie daje bo tylko wrzeszczy jescze bardziej mi ie da przetlumaczyc wmawia mi ze to ja jestem glupia bo to ja sie pruje a ja sie pruje bo zachowania niektore jego mnie przerazaja , nawet jak zerwe wrazenia nie robi to na nim bo juz wiele razy zrywalam i wracalam zaraz albo udalo mu sie mnie udobruchac co myslicie o tym?