Witam, mam poważny...
X
xxxxx0012 pkt
22 wyświetlenia
problem .. byłam z chłopakiem 1.5 roku zerwał ze mna 8 msc temu i nadal nie potrafię sie po tym pozbierać nie czuje by moje uczucie w jakiś sposób malało do niego , zerwał ze mną bo podobno z powodu takiego że się kłóciliśmy , ale sądzę że powód był całkiem inny ... i od zerwania staram się o niego cały czas nie potrafię do niego nie napisać spotykaliśmy się po zerwaniu czasami spędzaliśmy razem czas i było miło przytulaliśmy się , całowaliśmy całkiem jak para noo starałam sie o to by wrócił do mnie wrócił do mnie 23 września i zerwał po 3 tygodniach powodem podobno było to że nie ma czasu na dziewczynę za tydzień mieliśmy półmetek on przyszedł z jakaś dziewczyna i pod koniec prawie imprezy widziałam jak się całowali ... zabolało mnie to i wyszłam na dwór i siedziałam 1.5 h i płakałam cały czas a potem jak wróciłam nie chciałam się już bawić z nikim tylko siedziałam i zamulałam, opierniczyłam go za to że mówi mi ze nie chce mieć dziewczyny a potem się całuje z inna na półmetku , jeszcze przed sytuacja całowania sie rozmawiałam z nim i powiedział mi że mnie nie kocha... półmetek był w sobote on napisał mi w środę by sie spotkać i zgodziłam się z nim spotkać mówił mi że nie wie co do mnie czuje że chce ze mną być ale nie może bo ma w głowie jakaś blokadę jak już jest ze mną to nie ma ochoty się ze mna spotykać ale źle mu jak nie jest ze mną ale tez by chciał spróbować z inna , pytałam go także o to czy myślał o mnie na półmetku cytuje "myślałem i nie myślałem" w czwartek się jeszcze spotkaliśmy i gadaliśmy o tym samym co w środę on miał sie zastanowić i dać mi znać do końca następnego tygodnia ale jak się okazało przyszedł piątek siedziałam w domu i dzwoni do mnie przyjaciółka że jestem naiwna bo widziała go z tą dziewczyną z półmetka tego samego dnia dostałam smsa że już zadecydował i wybiera że chce spróbować z inna, jak pisaliśmy na gg to pisał mi że decyzji już nie zmieni a gdy pytam go czy mnie kocha odpisuje "nie wiem co do cb czuje" boli mnie to wszystko ledwo sobie daje radę z tym a odpycha mnie od każdego innego chłopaka nie potrafię już nikogo pokochać nie wiem co zrobić ...sądzę że jeśli kocha mnie to mu nie wyjdzie z tamtą....