Witam, mam pytanie i mam nadzieję, że ktoś mi...
S
sierota267316 pkt
1k wyświetleń
pomoże. Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuje!
Mam 16 lat, chodzę do 1 liceum. W mojej szkole jest pewien chłopak(nazwijmy go X). Od jakiś 2-2,5 miesiąca przygląda mi się. Może wyjaśnię to bardziej. Otóż zauważyłam w grudniu tego chłopaka i ja wcześniej nie zwracałam na niego uwagi(w ogóle go nie widywałam w szkole). Ale właśnie wtedy zauważyłam, że X, gdy jestem w pobliżu to cały czas patrzy na mnie(nawet jak ja na niego spojrzę), od niedawana też zaczął się do mnie lekko uśmiechać. I tutaj moje pytanie. Czy mogłam mu się spodobać? Wydaję mi się, że właśnie tak jest. Widujemy się nie tylko w szkole, ale też czasami na mieście i tam też są te spojrzenia, uśmiechy. Nawet wtedy kiedy rozmawia z kolegami to patrzy na mnie. Trwa już to dość długo jak wcześniej mówiłam. Ja jestem bardzo nieśmiała niestety i rzadko odwzajemniam uśmiech(głupio mi wtedy). Wykonałam już "pierwszy krok" i może to śmieszne, ale tym krokiem jest wysłanie zaproszenia do znajomych. Chciałabym żeby X do mnie podszedł, zagadał itp. ale ja sama tego nie zrobię. Czy mam mu dać jakoś znać, że ja też jestem nim zainteresowana? Co mam zrobić. Kilka osób mi już radziło w tej sprawie, ale nie zaszkodzi jeszcze podpytać Was. Może mieliście podobną sytuację i wiecie jak ją rozwiązać. Przepraszam za rozpisanie i nieskładność, ale zupełnie nie mam głowy. Podsumowując: chłopak jest starszy o rok, widać jego zainteresowanie(potwierdza to moja zaufana koleżanka i sama zwróciła uwagę, że X mi się bardzo przygląda). Co zrobić, jaki znak mu dać? I czy w ogóle to jest to co ja myśle?
Mam 16 lat, chodzę do 1 liceum. W mojej szkole jest pewien chłopak(nazwijmy go X). Od jakiś 2-2,5 miesiąca przygląda mi się. Może wyjaśnię to bardziej. Otóż zauważyłam w grudniu tego chłopaka i ja wcześniej nie zwracałam na niego uwagi(w ogóle go nie widywałam w szkole). Ale właśnie wtedy zauważyłam, że X, gdy jestem w pobliżu to cały czas patrzy na mnie(nawet jak ja na niego spojrzę), od niedawana też zaczął się do mnie lekko uśmiechać. I tutaj moje pytanie. Czy mogłam mu się spodobać? Wydaję mi się, że właśnie tak jest. Widujemy się nie tylko w szkole, ale też czasami na mieście i tam też są te spojrzenia, uśmiechy. Nawet wtedy kiedy rozmawia z kolegami to patrzy na mnie. Trwa już to dość długo jak wcześniej mówiłam. Ja jestem bardzo nieśmiała niestety i rzadko odwzajemniam uśmiech(głupio mi wtedy). Wykonałam już "pierwszy krok" i może to śmieszne, ale tym krokiem jest wysłanie zaproszenia do znajomych. Chciałabym żeby X do mnie podszedł, zagadał itp. ale ja sama tego nie zrobię. Czy mam mu dać jakoś znać, że ja też jestem nim zainteresowana? Co mam zrobić. Kilka osób mi już radziło w tej sprawie, ale nie zaszkodzi jeszcze podpytać Was. Może mieliście podobną sytuację i wiecie jak ją rozwiązać. Przepraszam za rozpisanie i nieskładność, ale zupełnie nie mam głowy. Podsumowując: chłopak jest starszy o rok, widać jego zainteresowanie(potwierdza to moja zaufana koleżanka i sama zwróciła uwagę, że X mi się bardzo przygląda). Co zrobić, jaki znak mu dać? I czy w ogóle to jest to co ja myśle?