Witam. Mam sprawę. Otóż moje życie pokomplikowało ...
E
emmanuelle1.5k pkt
781 wyświetleń
się do ostatniej nitki... Jestem z kimś (M) od miesiąca. Nawet nie wiem, dlaczego do tego się posunęłam, jakiś impuls. Z jednej strony go kocham, a z drugiej jest problem. Otóż od dwóch lat kochałam kogoś innego (J). Tylko nie wiem, co to była za miłość. Na samym początku wiadomo - zakochanie, zafascynowanie... Teraz nie wiem, jak na to wszystko spojrzeć, by to wszystko wytłumaczyć. Być może, że to jest miłość przyjacielska... Aczkolwiek kiedy J dowiedział się o tym,że jestem z M., nie odzywał się do mnie dosyć długo, nie dzwonił, nie pisał... Co można stwierdzić, że się obraził (no zadowolony to on nie był). W tym rzecz, że jest pewien duży problem - on jest księdzem i zarazem moim przyjacielem. Tak naprawdę kocham M. aczkolwiek wiem, że i tak ranię j, mimo jego powołania... Tak naprawdę zastanawiam się nad tym wszystkim, co powinnam zrobić. Jakiś pomysł? (bez obraźliwych komentarzy proszę)