Witam. mam taki problem ponieważ jestem tzn...
B
bartox192235 pkt
510 wyświetleń
bylem z dziwczyna 7 miesięcy i wszystko szło gładko az do wczorajszego spotkania na ktorym nie odpychala mnie od siebie, mowila ze mam jej nie dotykac itd... po spotkaniu napisalem jej sms z pytaniem o co jej chodzi bo czulem ze cos jest nie tak.. z poczatku mowila ze wszysko "ok" ale tak jakos dziwnie ze mna rozmawiala itp dzisiaj rano zapytalem wprost czy chce to zakonczyc o ona odparla ze nie wie po czym napisala ze to nie ma sensu poniewaz nie ma dla mnie czasu musi nadrobic zaleglosci w szkole itp ale nie chciala powiedziec wprost ze to koniec dopiero po jakims czasie jakimis wywodami dala mi o do zrozumienia.. Jestem w totalnym szoku to byla moja pierwsza dziewczyna tak na powaznie.. i nie wiem co dalej robic.. ona mowi ze mam odpuscic ale ja tak nie potrafie, juz kiedys kilka razy sie rozstalismy ale to bylo z mojej winy.. Bardzo ją kocham i wiem ze ona tez, nie chce jej stracic ;c proponowalem jej spotkania raz na tydzien/dwa ale nie chciala. Za wszelkie rady bede wdzieczny ;-)