Witam, Nie wiem, czy znajdzie się ktoś, kto...
T
TeaGreen15.5k pkt
729 wyświetleń
będzie potrafił odpowiedzieć na moje pytanie, ale mam nadzieję, że jednak jest ktoś w podobnej sytuacji, zdolny mi pomóc.
Mianowicie:
W klasie 5. szkoły podstawowej wykryta została u mnie choroba zwyrodnieniowa kolan (http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_Osgooda-Schlattera). Byłam w tamtym czasie w klasie sportowej, co łączyło się z 10 godzinami zajęć WF tygodniowo. Choroba zmusiła mnie do zaprzestania ćwiczeń i trwało to w takim stanie do 1. klasy gimnazjum. Wtedy nastąpił nawrót (niezwiązany ze sportem, ponieważ wciąż nie ćwiczyłam) i przeszłam kolejną ilość rehabilitacji itd.
Dodatkowo w tym roku znów stan moich stawów się pogorszył, a ortopeda wyjaśnił, że w tym momencie sprawa jest jeszcze poważniejsza, gdyż złuszczeniu ulega moja rzepka (http://pl.wikipedia.org/wiki/Chondromalacja). Miałam już pierwsze rehabilitacje, aktualnie czekam do lutego na kolejną część.
Jak wiadomo, ciało po kilku latach (w moim wypadku praktycznie 5) traci tkankę mięśniową, a zyskuje tłuszczową - nawet przy zachowanej odpowiedniej diecie.
Nie jestem zadowolona ze stanu swoich nóg, zwłaszcza ud.
Cała treść zamyka się w kilku pytaniach:
~ Czy jest możliwa ćwiczeń "na nogi" bez nadmiernego przeciążania stawu kolanowego?
~ Czy jest ktoś, kto również posiada lub przechodził drugą z chorób - rehabilitacje, leki podawane doustnie, w formie zastrzyku czy operacja - co przyniosło jakiś pozytywny rezultat? (Aktualnie "między rehabilitacjami" przepisano mi lek Structum)
~ Czy operacja na stawach kolanowych wymusiła nauczanie indywidualne lub rezygnację na aktualnym etapie nauki?
Pytam, ponieważ lekarz ortopeda zbył mnie swoim "brakiem czasu" i "trzeba czekać"(wiadomo, jak ciężko się teraz do jakiegokolwiek dostać, a tu jeszcze o - idziesz i nic się nie możesz dowiedzieć), a rodzinny nie potrafił jednoznacznie wskazać, czy cokolwiek można zrobić jasno przyznając, że się na tym nie zna.
Dziękuję z góry i pozdrawiam, Tea.
Mianowicie:
W klasie 5. szkoły podstawowej wykryta została u mnie choroba zwyrodnieniowa kolan (http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_Osgooda-Schlattera). Byłam w tamtym czasie w klasie sportowej, co łączyło się z 10 godzinami zajęć WF tygodniowo. Choroba zmusiła mnie do zaprzestania ćwiczeń i trwało to w takim stanie do 1. klasy gimnazjum. Wtedy nastąpił nawrót (niezwiązany ze sportem, ponieważ wciąż nie ćwiczyłam) i przeszłam kolejną ilość rehabilitacji itd.
Dodatkowo w tym roku znów stan moich stawów się pogorszył, a ortopeda wyjaśnił, że w tym momencie sprawa jest jeszcze poważniejsza, gdyż złuszczeniu ulega moja rzepka (http://pl.wikipedia.org/wiki/Chondromalacja). Miałam już pierwsze rehabilitacje, aktualnie czekam do lutego na kolejną część.
Jak wiadomo, ciało po kilku latach (w moim wypadku praktycznie 5) traci tkankę mięśniową, a zyskuje tłuszczową - nawet przy zachowanej odpowiedniej diecie.
Nie jestem zadowolona ze stanu swoich nóg, zwłaszcza ud.
Cała treść zamyka się w kilku pytaniach:
~ Czy jest możliwa ćwiczeń "na nogi" bez nadmiernego przeciążania stawu kolanowego?
~ Czy jest ktoś, kto również posiada lub przechodził drugą z chorób - rehabilitacje, leki podawane doustnie, w formie zastrzyku czy operacja - co przyniosło jakiś pozytywny rezultat? (Aktualnie "między rehabilitacjami" przepisano mi lek Structum)
~ Czy operacja na stawach kolanowych wymusiła nauczanie indywidualne lub rezygnację na aktualnym etapie nauki?
Pytam, ponieważ lekarz ortopeda zbył mnie swoim "brakiem czasu" i "trzeba czekać"(wiadomo, jak ciężko się teraz do jakiegokolwiek dostać, a tu jeszcze o - idziesz i nic się nie możesz dowiedzieć), a rodzinny nie potrafił jednoznacznie wskazać, czy cokolwiek można zrobić jasno przyznając, że się na tym nie zna.
Dziękuję z góry i pozdrawiam, Tea.