Witam. Niestety musiałam pożegnać sie z moim...
K
komandorka61 pkt
832 wyświetlenia
psem, ktory byl ze mna 14 lat. Wlasciwie byla od kiedy pamiętam, bo dostalam ja jak mialam jakies 5 lat. Psa niestety trzeba bylo uspic, poniewaz dopadla ja nieuleczalna choroba, ktora powoduje wywolywanie innych, bardzo groznych powikłań tj. Zawal, woda w płucach, ogólnie nieciekawie. Do tego dochodzi fakt, ze ciagle pila i pila i siusiala. Teraz mialam wolne wiec nie bylo problemu zeby schodzic z nia co godzine, dwie na dowr, ale zaraz zaczną sie moje obowiązki, wiec byliśmy zmuszeni.. Zeby sie nie meczyla. Ciagle ja widze i chce poglaskac, a jak sobie przypomnę to dopada mnie jakaś histeria. Jak moge sobie z tym poradzić? Nie mam juz sil, jestem zmeczona, bo nie moge spać. Ledwo funkcjonuje.. I tesknie.