Witam. Proszę przede wszystkim o wyrozumiałość. Wi...
E
Ezequiel221 pkt
545 wyświetleń
ęc tak: Znam pewną dziewczynę od kilku ładnych lat, dopiero teraz gdy przyjechała do bliskiej osoby i zaczęliśmy pisać ze sobą pomyślałem sobie czemu nie spróbować? Pisaliśmy przez długi okres czasu, bardzo długi, codziennie minimum parę ładnych godzin. Poznałem ją jeszcze bliżej, wiem o niej praktycznie wszystko. Kilkanaście dni temu znowu przyjechała. Spotykaliśmy się jakiś czas, wszystko było w porządku. Podobała mi się pod względem wizualnym, a także z charakteru. Ogólnie była wspaniała, poczułem, że się zakochałem. Za jakiś czas znowu przyjeżdża, jednakże mam jeden problem. Jestem wrażliwy i strasznie uczuciowy. Bardzo mi było szkoda jak odjeżdżała, dałem jej to do odczucia, ona o tym wie. Rozumiemy się idealnie, dogadujemy się też super. Ostatnio kłócimy się coraz częściej, jednakże staramy się to wszystko puszczać w niepamięć, ale ta rana zostaje. Darzę ją szczególnym uczuciem, tęsknię za nią, a ona za mną - jednymi słowy, kocham ją. Teraz, gdy przyjedzie kolejny raz chcę jej to wyznać, a jestem człowiekiem bardzo nieśmiałym, ale czego nie robi się dla ukochanej osoby. Problem tkwi w tym, że podczas ostatniej kłótni było bardzo źle. Teraz rzadko pisze, a jak już to bardzo dziwnie, mam wrażenie że ją tracę. Bardzo mi na niej zależy. Jak ją przeprosić? Przesadziłem, rozumiem swój błąd i chcę go naprawić. Czy z punktu widzenia dziewczyny po takiej kłótni byłybyście zdolne do związania się z kimś? To nie była pierwsza kłótnia. Ponadto powiedziała, że ją to męczy i nie ma chęci odpowiadać na ten temat.
Wiem, że to wszystko jest pogmatwane i zaplątane. Dziękuję za jakiekolwiek odpowiedzi na ten temat.
Wiem, że to wszystko jest pogmatwane i zaplątane. Dziękuję za jakiekolwiek odpowiedzi na ten temat.