Witam. To pilne proszę o przeczytanie. Daję...
M
master2322209 pkt
977 wyświetleń
najlepszą odp za dodatkowe pkt.
Niestety znów muszę się was poradzić w pewnej sprawie, a mianowicie sprawie o której już dużo pisałem :
http://dojrzewamy.pl/pyt/542504/czesc-wszystkim--pisze-bo-nadal-nie-moge
Nadal się męczę i nie potrafię zapomnieć.;( Bywają dni że jest dobrze, ale większość czasu w głowie mam myśli o niej. Kurcze nawet się nie spodziewałem że można kogoś tak pokochać a ten ktoś niby taki delikatny i niepozorny potrafi tak zranić nie dotykając. Ta pustka która pozostała w moim sercu po niej nie może się zabliźnić i cały czas się "sączy z niej krew". Nie wiem co robić minęło już kilka miesięcy a tu nie ma nawet lepiej tylko gorzej.
Przytoczę tu taki moment kiedy się o niej zamyślałem i zleciało tak sporo czasu. Przyłapała mnie na tym mama która mnie wołała i jak mi później opowiadała jak weszła do pokoju i mówiła do mnie to się przestraszyła że nie żyję bo cały siedziałem na łóżku zastygnięty oczy sztywne mówiła do mnie a ja nic. Dopiero jak mnie potelepała się ocknąłem. Pamiętam tylko moment jak siedziałem i próbowałem się uczyć na spr. Ograniczyłem prowadzenie samochodu bo zdarzyło mi się już parę razy zamyślić dobrze że nic się nie stało.
Czy tylko ja mam tak przechlapane? Jeśli jest ktoś kto naprawdę chce mi pomóc, przeżył to samo, lub udało mu się to jakoś naprawić czy coś innego proszę niech poświęci trochę czasu bo naprawdę potrzebuję rady.
Niestety znów muszę się was poradzić w pewnej sprawie, a mianowicie sprawie o której już dużo pisałem :
http://dojrzewamy.pl/pyt/542504/czesc-wszystkim--pisze-bo-nadal-nie-moge
Nadal się męczę i nie potrafię zapomnieć.;( Bywają dni że jest dobrze, ale większość czasu w głowie mam myśli o niej. Kurcze nawet się nie spodziewałem że można kogoś tak pokochać a ten ktoś niby taki delikatny i niepozorny potrafi tak zranić nie dotykając. Ta pustka która pozostała w moim sercu po niej nie może się zabliźnić i cały czas się "sączy z niej krew". Nie wiem co robić minęło już kilka miesięcy a tu nie ma nawet lepiej tylko gorzej.
Przytoczę tu taki moment kiedy się o niej zamyślałem i zleciało tak sporo czasu. Przyłapała mnie na tym mama która mnie wołała i jak mi później opowiadała jak weszła do pokoju i mówiła do mnie to się przestraszyła że nie żyję bo cały siedziałem na łóżku zastygnięty oczy sztywne mówiła do mnie a ja nic. Dopiero jak mnie potelepała się ocknąłem. Pamiętam tylko moment jak siedziałem i próbowałem się uczyć na spr. Ograniczyłem prowadzenie samochodu bo zdarzyło mi się już parę razy zamyślić dobrze że nic się nie stało.
Czy tylko ja mam tak przechlapane? Jeśli jest ktoś kto naprawdę chce mi pomóc, przeżył to samo, lub udało mu się to jakoś naprawić czy coś innego proszę niech poświęci trochę czasu bo naprawdę potrzebuję rady.