Witam, uważam to za nieudany coś rymowano-podobne, al(...)
Z
ZabuzaMomochi34 pkt
943 wyświetlenia
cóż, raz się żyje. Moja PIERWSZA "rymowana" historyjka. =D Szczerze mnie za nią bluzgać. !
Prosty chłopak i piękna dziewczyna.
Ślepa miłość ich połączyła.
Nic o sobie nie wiedząc znajomość nawiązali.
Mimo tej niewiedzy się pokochali.
Odległość ich dzieląca nie miała znaczenia.
Łączyły ich uczucia, wspólne cele i marzenia.
On z rozbitej rodziny, żył w biedzie i nędzy.
Na przyjazd do ukochanej nie miał pieniędzy.
Słaby emocjonalnie, codzień się dołował.
Siedząc w ciemnym kącie, przeszkody znajdował.
Nie świadom tego, że w nim zakochana.
Ona zaś wspaniała, piękna, roześmiana.
Oczy niczym gwiazdki świecące na niebie.
Zawsze chciała usłyszeć szczere "Kocham Ciebie!"
Chłopak nie wiedział jak jej wyznać co czuje.
Był niepewny jak ona na to zareaguje.
Wmawiając sobie że na nią nie zasługuje.
Zapomniał że to nie on o tym decyduje.
Nic w nim wyjątkowego nie było.
Mimo tego coś zaiskrzyło.
Wyznał jej co czuje trzymając się za serce.
Tak bardzo pragnął chwycić ją za ręce.
Uczucia jego odwzajemniła.
Radość mu towarzysząca barierę przebiła.
Jego czarne serce tęcza uczuć otoczyła.
Nie mógł uwierzyć że miłością go darzyła.
Pociął sobie rękę, wyrył sobie "ALA"
Starał się zrozumieć czemu go wybrała.
Uszczypnął się dwa razy, żeby się obudzić.
Ona krzyknęła "to nie sen, przestań marudzić!"
Przyrzekł, że nigdy jej nie opuści.
Gdy się stanie krzywda, nigdy nie odpuści.
Odda za nią życie bez zastanowienia.
Obrał jej szczęście za cel swego istnienia.
Niczego więcej nie pragnął, tylko jej miłości.
Po grobowe deski, po martwe kości.
Prosty chłopak i piękna dziewczyna.
Ślepa miłość ich połączyła.
Nic o sobie nie wiedząc znajomość nawiązali.
Mimo tej niewiedzy się pokochali.
Odległość ich dzieląca nie miała znaczenia.
Łączyły ich uczucia, wspólne cele i marzenia.
On z rozbitej rodziny, żył w biedzie i nędzy.
Na przyjazd do ukochanej nie miał pieniędzy.
Słaby emocjonalnie, codzień się dołował.
Siedząc w ciemnym kącie, przeszkody znajdował.
Nie świadom tego, że w nim zakochana.
Ona zaś wspaniała, piękna, roześmiana.
Oczy niczym gwiazdki świecące na niebie.
Zawsze chciała usłyszeć szczere "Kocham Ciebie!"
Chłopak nie wiedział jak jej wyznać co czuje.
Był niepewny jak ona na to zareaguje.
Wmawiając sobie że na nią nie zasługuje.
Zapomniał że to nie on o tym decyduje.
Nic w nim wyjątkowego nie było.
Mimo tego coś zaiskrzyło.
Wyznał jej co czuje trzymając się za serce.
Tak bardzo pragnął chwycić ją za ręce.
Uczucia jego odwzajemniła.
Radość mu towarzysząca barierę przebiła.
Jego czarne serce tęcza uczuć otoczyła.
Nie mógł uwierzyć że miłością go darzyła.
Pociął sobie rękę, wyrył sobie "ALA"
Starał się zrozumieć czemu go wybrała.
Uszczypnął się dwa razy, żeby się obudzić.
Ona krzyknęła "to nie sen, przestań marudzić!"
Przyrzekł, że nigdy jej nie opuści.
Gdy się stanie krzywda, nigdy nie odpuści.
Odda za nią życie bez zastanowienia.
Obrał jej szczęście za cel swego istnienia.
Niczego więcej nie pragnął, tylko jej miłości.
Po grobowe deski, po martwe kości.