Witam wszystkich chciałbym opowiedzieć wam...
C
Czaro96421 pkt
779 wyświetleń
historię o swej miłości która przyniosła mi tyle bólu.Więc zaczne wszystko od początku.Przez długi czas nie miałem nikogo,moje związki zazwyczaj trwały w okresie do miesiaca.Poznałem ją na fotce miała na imię Kasia miala 16 lat ja 20,dosyc często przyjezdzala do mojego miasta bo dzieliło nas rowno 20 km.Po miesiacu rozmow spotkalismy sie gdy oboje znalezlismy czas.Już po pierwszym spotkaniu byliśmy ze sobą.Obiecywała mi,że mnie nigdy niezostawi,bo nie jest jak te inne dziewczyny,i niemogła by mieć innego oprócz mnie nawet ile razy płakała więc wyglądało to szczerze.Opowiadała mi,że jej były był z nią 5 miesięcy i potraktował ją jak zabawkę,bo miał inną na boku do której wyjechał.Poznała mnie nawet ze swoją rodziną,a ja ją ze swoją.Na sam koniec poznałem jej matkę dla której mówiła,że chce być ze mną na stałe,a niecały tydzien pozniej kłotnia byłem o nią zazdrosny,bo ciagle opowiadała mi o jakims Robercie,i że to tylko dobry jej kolega,i pracuje u jej ojca.No i troche wybuchłem jak powiedziala,że się nawet z nim przytuliła,po tej kłótni powiedziała mi,że niemozemy już być razem bo za dużo się kłócimy,że zrobimy sobie przerwę,a najlepiej jak będziemy przyjaciolmi,że tak było najlepiej zero kłotni i wgl.Dzwoniłem płakałem prosiłem ją i mówiłem,że nie będę się już więcej kłócił to powiedziała mi,że może będziemy razem,po 3 dniach błagania powiedziała mi,że jak się kłociliśmy to ten Robert 23 lata był ciągle przy niej i ją pocieszał,a znał ją od dzieciństwa,i że teraz jest razem z nim i mozemy byc przyjaciółmi.Nwm co już mam o tym myslec a było tak pięknie,nie przeszkadzało jej nawet niby to,że jestem małomówny i mam prawdopodobnie schizofrenie,nwm po co mi tyle obiecywała,może jak bym się niekłócił wszystko było by po staremu :( Nie wiem to wszystko moja wina? błagam o odpowiedz to aż 9 miesięcy