Witam wszystkich. ^^ Kto czytał moje pytania...
S
SzanującaSiebiex361 pkt
773 wyświetlenia
związane z nękającym mnie chłopakiem, to ma tutaj dalszą część "historyjki". Mam tego naprawdę dość. Jeżeli ktoś nie czytał, to tutaj są linki:
http://dojrzewamy.pl/pyt/175976/hej-kto-czytal-moje-poprzednie-pytanie-zwiazane-z
http://dojrzewamy.pl/pyt/173510/hej-potrzebuje-waszej-pomocy---pisalam-2-lata
No i tak... Wracałam tramwajem od mamy z pracy. Gdy wysiadłam zobaczyłam tego "Michała" na przystanku. Chciałam się odwrócić i iść w swoją stronę, ale koleś mnie chwycił za ramię i odwrócił w swoją stronę. No dobra, zapytałam go czego chce... Odpowiedział, że chce właśnie mnie. ;-/ Zaczął mnie dotykać (po tyłku, piersiach), masakra. Chciałam się wyrwać, ale za bardzo nie miałam jak. Na moje szczęście jakiś facet zauważył, że coś jest nie tak. Zaczął coś gadać do tego kolesia, a ja za ten czas zdążyłam się wymknąć.
I co ja mam teraz zrobić, co? ;-/ Pomóżcie.
Mój chłopak stwierdził, żebym komuś o tym powiedziała. Nie powiem, bo nie chcę narażać innych... Więc co zrobić?
Myślałam nad opcją, żeby się umówić z tym kolesiem i po prostu mu się "oddać". Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale chyba muszę tak zrobić.
Co o tym wszystkim sądzicie?
http://dojrzewamy.pl/pyt/175976/hej-kto-czytal-moje-poprzednie-pytanie-zwiazane-z
http://dojrzewamy.pl/pyt/173510/hej-potrzebuje-waszej-pomocy---pisalam-2-lata
No i tak... Wracałam tramwajem od mamy z pracy. Gdy wysiadłam zobaczyłam tego "Michała" na przystanku. Chciałam się odwrócić i iść w swoją stronę, ale koleś mnie chwycił za ramię i odwrócił w swoją stronę. No dobra, zapytałam go czego chce... Odpowiedział, że chce właśnie mnie. ;-/ Zaczął mnie dotykać (po tyłku, piersiach), masakra. Chciałam się wyrwać, ale za bardzo nie miałam jak. Na moje szczęście jakiś facet zauważył, że coś jest nie tak. Zaczął coś gadać do tego kolesia, a ja za ten czas zdążyłam się wymknąć.
I co ja mam teraz zrobić, co? ;-/ Pomóżcie.
Mój chłopak stwierdził, żebym komuś o tym powiedziała. Nie powiem, bo nie chcę narażać innych... Więc co zrobić?
Myślałam nad opcją, żeby się umówić z tym kolesiem i po prostu mu się "oddać". Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale chyba muszę tak zrobić.
Co o tym wszystkim sądzicie?