Witam wszystkich ponownie. Zwracam się po raz...
D
Dejv98421 pkt
636 wyświetleń
kolejny z moim dylematem, a zarazem problemem.
Napiszę wszystko od początku po raz kolejny, tym razem trochę to sprecyzuję.
Jakieś 3 tyg temu, poznałem cudowną, we wszystkich tego aspektach, dziewczynę - śliczna, inteligentna, uczciwa - wręcz anioł.
Lecz ten anioł, ma chłopaka . . . przynajmniej sądząc po statusu związku na facebook'u, bo razem ich nigdy nie widziałem. Ostatnimi jednak czasy, bardzo się do siebie zblizyliśmy, najpierw jako zwykli koledzy, a teraz? No właśnie. Poprosiła mnie ostatnio o korki, które jej udzieliłem, a potem chciała kolejne. Również jej pomogłem w nauce, strasznie, uwierzcie strasznie się wtedy uśmialiśmy...trudno się było nawet na nauce skupić. I zauważyłem, że od pewnego czasu, ona "pozwala" mi patrzeć w oczy...wiem, to paradoksalnie brzmi, ale patrzy "tak inaczej", głębiej, dokładniej - długo i często przy tym się uśmiechając. Ciągle ze mną przebywa, ma nawet mój nri ogólnie pisze do mnie dużo, i wgl. Ale...właśnie. Nie wiem, czy ona naprawdę coś do mnie "ten tegez", czy po prostu jest koleżeńska...ale tak się nie zachowuje przyjaciółka..wg mnie. Ale jeśli tak, to ona przecież ma chłopaka, a do mnie bije? Nie chcę być świnią, ale ona nic o nim nawet nie wspomina..z drugiej strony jednak jak ona jest obok mnie...tak blisko...aaaaa....ja nie mogę zapomniam gdzie jestem normalnie :) Motylki te sprawy . Powiedzcie, co o tym sądzicie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich nastolatków i nie tylko :D
Napiszę wszystko od początku po raz kolejny, tym razem trochę to sprecyzuję.
Jakieś 3 tyg temu, poznałem cudowną, we wszystkich tego aspektach, dziewczynę - śliczna, inteligentna, uczciwa - wręcz anioł.
Lecz ten anioł, ma chłopaka . . . przynajmniej sądząc po statusu związku na facebook'u, bo razem ich nigdy nie widziałem. Ostatnimi jednak czasy, bardzo się do siebie zblizyliśmy, najpierw jako zwykli koledzy, a teraz? No właśnie. Poprosiła mnie ostatnio o korki, które jej udzieliłem, a potem chciała kolejne. Również jej pomogłem w nauce, strasznie, uwierzcie strasznie się wtedy uśmialiśmy...trudno się było nawet na nauce skupić. I zauważyłem, że od pewnego czasu, ona "pozwala" mi patrzeć w oczy...wiem, to paradoksalnie brzmi, ale patrzy "tak inaczej", głębiej, dokładniej - długo i często przy tym się uśmiechając. Ciągle ze mną przebywa, ma nawet mój nri ogólnie pisze do mnie dużo, i wgl. Ale...właśnie. Nie wiem, czy ona naprawdę coś do mnie "ten tegez", czy po prostu jest koleżeńska...ale tak się nie zachowuje przyjaciółka..wg mnie. Ale jeśli tak, to ona przecież ma chłopaka, a do mnie bije? Nie chcę być świnią, ale ona nic o nim nawet nie wspomina..z drugiej strony jednak jak ona jest obok mnie...tak blisko...aaaaa....ja nie mogę zapomniam gdzie jestem normalnie :) Motylki te sprawy . Powiedzcie, co o tym sądzicie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich nastolatków i nie tylko :D