Witam wszystkich.Będę się bić. No niestety,...
N
NIckelkillER66 pkt
865 wyświetleń
ta chwila musi kiedyś przyjść :(
Koles z którym będe się bić jest odemnie wyższy o 2-3cm, całkiem szybki i silny, ja natomiast jestem od niego szybszy, zręczny ale słabszy. Do walki pozostał mi jeszcze tydzień więc proszę o szybką rade jak i co żeby wygrać i wyjść bez szwanku. Wszystko zaczeło się od spotkania z kolegami. Tzn. koleśi z tego jak wyglądało i jak ja zrozumiałem, chciał się popisać przed kolegami i wyzwał mnie popychając na ziemie. Ja natomiast szybko wstałem, zarzuciłem ręce na szyję i zaczełem go dusić, gdyby nie koledzy. Skończyło się na tym że jesteśmy umuwieni za tydzień w lesie. Koleś będzie się bić wszystkim co mu popadnie w ręce i po wszytkim, nawet po kroczach. Co mam zrobić, a bić się muszę. Proszę o szybką pomoc.
Z otchłani chaosu przybywam JA ,by wspomóc was w walce...
Koles z którym będe się bić jest odemnie wyższy o 2-3cm, całkiem szybki i silny, ja natomiast jestem od niego szybszy, zręczny ale słabszy. Do walki pozostał mi jeszcze tydzień więc proszę o szybką rade jak i co żeby wygrać i wyjść bez szwanku. Wszystko zaczeło się od spotkania z kolegami. Tzn. koleśi z tego jak wyglądało i jak ja zrozumiałem, chciał się popisać przed kolegami i wyzwał mnie popychając na ziemie. Ja natomiast szybko wstałem, zarzuciłem ręce na szyję i zaczełem go dusić, gdyby nie koledzy. Skończyło się na tym że jesteśmy umuwieni za tydzień w lesie. Koleś będzie się bić wszystkim co mu popadnie w ręce i po wszytkim, nawet po kroczach. Co mam zrobić, a bić się muszę. Proszę o szybką pomoc.
Z otchłani chaosu przybywam JA ,by wspomóc was w walce...