Witam z sporym problemem . Niestety nie uwolnię...
A
Ala0017982 pkt
599 wyświetleń
się od tego co prawda już skończyłam praktyki w zawodówce a nadal czuje się zraniona psychicznie i nie wiem co zaradzić?
Trafiłam na szefową którą przeklinam do dziś
Jak na złość nie szanowała mnie za bardzo na praktyce i co zmieniłam wygląd to była wkurzona i zawzięta na mnie.
Koleżanki dziwią mi się że to wszystko przetrwałam bo to się na opowiadałam i nadal opowiadam co czuje to jestem mocnym człowiekiem
nie chodzi o to że posprzątaj czy podaj bo to normalne ale zachowanie które nie powinno mieć miejsca.
Nie raz mówiła mi i krytykowała wygląd.
To był kierunek na fryzjerke.
Nie chce być fryzjerką ale to co przeżyłam to już wgl odwróciło mnie od salonów fryzjerskich i doszło do tego że sama sobie z włosami robie i nie żałuję i nie ciągnie mnie do fryzjera , plus bo zapuszcze ;p
co prawda jednak rana już na psychice może nie powiem że zostanie bo - została i będzie zawsze . Nie wiem czy umiałabym wejść do tego salonu bez emocji i poprosić o usługę . Było by to dla mnie nie łatwe jak lęk.
Moja przyjaciółka studiuje psychologię i doradza mi dużo,ale zadna rada na dłuższą mete nie pomaga .
Mam 20 lat i powinnam być pewna siebie i ponadto jestem gorsza niż byłam kiedyś bo bardziej krępuje się ludzi bo mam niską samoocene, przebywanie z nimi nic nie daje i
czasem mi przechodzi ale lubię jednak odpocząć od środowiska innych i nie raz całego zamieszania wokół mnie bo to właśnie przezyłam w salonie fryzjerskim i zostało mi do dziś..
Szefowa szturchała mnie za rękę jeśli coś jej się nie spodobało , były różne incydenty, zachowywała się chamsko i tak z zerem pokory.
Drugi salon ma nie co dalej niż ten w którym byłam na początku i powiem wam że tam będzie ok. Chciałam zrezygnować z praktyk u niej bo już psychicznie nie dawałam rady .
Kazała mi nie gadać co sie działo w tamtym zakładnie bo w tym drugim by wiedzieli jaka patola była .
Spostrzegłam się ze chodziło jej o to że ona na mnie już moze nagadać szefowa wszystko a ja nie mogłam pisnąć słowa.. mam to wszystko przed oczami..
jeszcze trauma jak nic bo potem zostałam oblewana charuździami plot za plecami jaka to nie jestem - w tedy już myślałam że zwariuje do końca...:///
Słuchajcie ,to to wszystko trwało 3 lata bo tyle chodziłam na praktyke.
Jestem Bardzo wrażliwą osobą i taki akcesy przeżyłam mocno.
Jestem wierząca i modle się by było lepiej. Dopiero teraz wiem jaka byłam silna gdy tak mnie traktowano.. dziwie się ze sobie dałam ,ale wychowałam sie w dobrej rodzinie i nie zamierzałam być chamem dla innych .
Dużo się obracało wokół mnie i cały czas coś się działo ,
Teraz mam obraze ze w pracy mnie będą źle traktować a ja już tego nie zniose !. ;((xxx
Szturchania czy jakiegoś psychicznego kaleczenia słowami , nawet się nie mogłam pomalować prawie bo zaraz było że jak tak można, a już nie mówiąc że się nie uczesałam :O !.
ZAL mi tej kobiety dzisiejszego dnia.
Facet który był w tym salonie sie strzyc nie wroci tam nigdy ponieważ ona nie ma szacunku do praktykantek i wyzywa je czy pieron wie (mowiła mi o tym znajoma osoba )
a kolega więcej tam nie pójdzie bo ona wszystkich obgada (zgodze się w 200 % )
Pokorna też nie jest, złamać też się jej nie da i wolałabym jej nigdy już nie spotkać bo to zołza - tak z resztą do mnie powiedziała .
Chyba wszystko napisałam w tym temacie ,cieżko nie kiedy było stwierdzić po niej że taka z niej świrnięta osoba .
Zakład ma w Mogilanach . Niestety daleko nie mam i to najgorsze.
Trafiłam na szefową którą przeklinam do dziś
Jak na złość nie szanowała mnie za bardzo na praktyce i co zmieniłam wygląd to była wkurzona i zawzięta na mnie.
Koleżanki dziwią mi się że to wszystko przetrwałam bo to się na opowiadałam i nadal opowiadam co czuje to jestem mocnym człowiekiem
nie chodzi o to że posprzątaj czy podaj bo to normalne ale zachowanie które nie powinno mieć miejsca.
Nie raz mówiła mi i krytykowała wygląd.
To był kierunek na fryzjerke.
Nie chce być fryzjerką ale to co przeżyłam to już wgl odwróciło mnie od salonów fryzjerskich i doszło do tego że sama sobie z włosami robie i nie żałuję i nie ciągnie mnie do fryzjera , plus bo zapuszcze ;p
co prawda jednak rana już na psychice może nie powiem że zostanie bo - została i będzie zawsze . Nie wiem czy umiałabym wejść do tego salonu bez emocji i poprosić o usługę . Było by to dla mnie nie łatwe jak lęk.
Moja przyjaciółka studiuje psychologię i doradza mi dużo,ale zadna rada na dłuższą mete nie pomaga .
Mam 20 lat i powinnam być pewna siebie i ponadto jestem gorsza niż byłam kiedyś bo bardziej krępuje się ludzi bo mam niską samoocene, przebywanie z nimi nic nie daje i
czasem mi przechodzi ale lubię jednak odpocząć od środowiska innych i nie raz całego zamieszania wokół mnie bo to właśnie przezyłam w salonie fryzjerskim i zostało mi do dziś..
Szefowa szturchała mnie za rękę jeśli coś jej się nie spodobało , były różne incydenty, zachowywała się chamsko i tak z zerem pokory.
Drugi salon ma nie co dalej niż ten w którym byłam na początku i powiem wam że tam będzie ok. Chciałam zrezygnować z praktyk u niej bo już psychicznie nie dawałam rady .
Kazała mi nie gadać co sie działo w tamtym zakładnie bo w tym drugim by wiedzieli jaka patola była .
Spostrzegłam się ze chodziło jej o to że ona na mnie już moze nagadać szefowa wszystko a ja nie mogłam pisnąć słowa.. mam to wszystko przed oczami..
jeszcze trauma jak nic bo potem zostałam oblewana charuździami plot za plecami jaka to nie jestem - w tedy już myślałam że zwariuje do końca...:///
Słuchajcie ,to to wszystko trwało 3 lata bo tyle chodziłam na praktyke.
Jestem Bardzo wrażliwą osobą i taki akcesy przeżyłam mocno.
Jestem wierząca i modle się by było lepiej. Dopiero teraz wiem jaka byłam silna gdy tak mnie traktowano.. dziwie się ze sobie dałam ,ale wychowałam sie w dobrej rodzinie i nie zamierzałam być chamem dla innych .
Dużo się obracało wokół mnie i cały czas coś się działo ,
Teraz mam obraze ze w pracy mnie będą źle traktować a ja już tego nie zniose !. ;((xxx
Szturchania czy jakiegoś psychicznego kaleczenia słowami , nawet się nie mogłam pomalować prawie bo zaraz było że jak tak można, a już nie mówiąc że się nie uczesałam :O !.
ZAL mi tej kobiety dzisiejszego dnia.
Facet który był w tym salonie sie strzyc nie wroci tam nigdy ponieważ ona nie ma szacunku do praktykantek i wyzywa je czy pieron wie (mowiła mi o tym znajoma osoba )
a kolega więcej tam nie pójdzie bo ona wszystkich obgada (zgodze się w 200 % )
Pokorna też nie jest, złamać też się jej nie da i wolałabym jej nigdy już nie spotkać bo to zołza - tak z resztą do mnie powiedziała .
Chyba wszystko napisałam w tym temacie ,cieżko nie kiedy było stwierdzić po niej że taka z niej świrnięta osoba .
Zakład ma w Mogilanach . Niestety daleko nie mam i to najgorsze.