Witam. Zaczne od tego ze poznalem atrakcyjna...
P
pajacyk125 pkt
506 wyświetleń
dziewczyne. Mozna smialo powiedziec ze ona sie zakochala, kocha mnie bo mi to pisze mowi. Tylko ze ja sam nie wiem co czuje... Nie chce jej skrzywdzic bo nie umime patrzec na jej smutna twarz. Kiedys kochalem pewna dziewczyne ale ona mnie zostawila.. dosc mocno to przezylem.. do tego dwuletnia przerwa. Wiem dobrze ze jakbym chcial to by sie ze mna kochala tylko ze ja nie chce jej wykorzystac, skrzydzic.. dla mnie slowo kocham jak i milosc fizyczna jest czyms waznym i jedynym w swoim rodzaju. Wydaje mi sie ze dla mnie to sie dzieje za szybko i za latwo... Znamy sie miesciac. Rozmawialem z nia ze ja potrzebuje czasu itd ale nie wiem czy to cos dalo. Ona naprawde oszalala na moim punkcie. Nie ukrywam ze mi zalezy na niej...ale nie w tak szybkim tempie. Prosze o jakies rady...Co ja mam robic. Moze cos ze mna nie tak...