Witam Cię
Cieszę się, że w końcowym rezultacie ta sprawa znalazła zdrową metę.
Mówisz, że go kochasz, a on Cię biję, czyli mam rozumiec, że to taki ogólny znak dla płci męskiej, że jeżeli chcesz by Cię kobieta kochała to bij ją i poniżaj ...
Przekroczyliście barierę szacunku do siebie.
Wy kobiety musicie się szanowac i oprócz miłości musicie również oczekiwac od swojego partnera szacunku do siebie.
Miłośc charakteryzuję się wzajemną akceptacją, ciepłem i możliwością by druga osoba właśnie w Tobie znalazła powiernika.
Czego tutaj zabrakło ... ?
Definitywnie zabrakło to miłości, zabrakło fundamentów związku, które są bardzo ważne.
Ten wspólnie budowany przez siedem lat mur rozsypał się na skutek tego, że Twój chłopak potrzebował worka treningowego.
Taki facet nie jest wart miłości takiej kobiety jaką jesteś Ty.
Dręczy mnie myśl ... jak Ty z nim mogłaś wytrzymac aż 7 lat.
Czy na prawdę ludzie, którzy kochają drugą osobę zapominają o racjonalnym myśleniu ?
Jeżeli by Cię kochał nie zrobiłby Ci krzywdy ...
Teraz mam dla Ciebie zadanie, powiedz o tym fakcie rodzicom i wytłumacz im wszystko i jeżeli masz jakiekolwiek dowody świadczące o przemocy jaką stosował Twój chłopak to udajcie się na posterunek policji i zgłoś to.
Musi ponieśc karę tego co sie dopuścił.
Nie bój się, że po raz kolejny to zrobi ponieważ sąd jeżeli weźmie pod uwagę wszystkie okoliczności to z całą pewnością dostanie taki wyrok, że mu się odechcę piernąc w stosunku do Ciebie.
Zdaj sobie sprawę, że on BYŁ w Twoim życiu i już się nigdy nie pojawi, bo takie niewypały powinny już wyginąc w erze dinozaurów.
Najgorsze będą te rany, które pomimo tego, że zapomnisz o nim, nie zagoją się tak łatwo ...
Przejdź się do jakiegoś ośrodka wsparcia na terapie dla ofiar przemocy, zrobisz pierwszy krok do sukcesu.
Będzie Ci łatwiej bo spotkasz tam różne osoby, znajdziesz z nimi wspólny język, temat.
Znajdzie się ktoś, kto Cię zrozumie w całości, a nie ktoś, kto będzie próbował Cię zrozumiec.
Idź do psychologa, ponieważ dużą dziurę to Ci wypaliło w psychice i potrzebujesz kogoś, kto Cię odpowiednio ukierunkuje w tej sprawie.
Postaraj się odbudowac się wasze relacje z najbliższymi, bo Tobie nie jest teraz wskazana samotnośc, lecz troska oraz zrozumienie.
Ludzie są różni na tym świecie dlatego zaś nie radziłbym Ci wyżalac się pierwszej lepszej osobie, gdyż może to przynieśc negatywne skutki, a chyba tego byś nie chciała ?
Tobie potrzebna jest pomoc, jeżeli kiedykolwiek będziesz chciała pogadac o zaistniałej i miejmy nadzieje ostatniej sytuacji to możesz na mnie liczyc ;]