Witam!ostatnio naszedl mnie pomysl...a...
F
franiolampard1113 pkt
771 wyświetleń
stworze jakis swoj Stand-Up na poczatku byl taki sobie pomysl,ale w koncu mi sie nudzilo i postanowilem,ze naprawde to zrobie a wiec nazwalem ten swoj Stand-Up przykladny ojciec...narazie stworzylem 2 czesci z 4 oto one:
Moj dwunastoletni synu...
-tak tato?
-musimy powaznie porozmawiac...
-no juz,juz tylko zabije tego...bossa!
-Dobrze siadaj moj synku...
-Tato ,ale nie dostalem dzisiaj zadnej jedynki...?
-Nie,to nie oto chodzi...
-Ale tato...ten wielki budynek tez nie ja podpalilem...
-Jaki budynek???
-No dobra przyznaje sie to ja...ile?
-Co podpaliles biedronke??
-Tak wyszlo...
-Dobrze,wrocmy do naszej rozmowy...
-Tak,tato?
-Wiem,ze masz dziewczyne...
-Ja absolutnie w zadnym wypadku...ja skad?gdzie ja sie tym nie interesuje...a skad wiesz?
-Mniejsza z tym...
-tak moja dziewczyna to ta wiesz Weronika co ma ta chorobe...czekaj jak ona sie nazywala..
-Synu...ta choroba to down...
-No tak...jest najbrzydsza dziewczyna jaka widzialem...
-Wlasnie...o tym chcialem z Toba porozmawiac...
-No,ale...
-Dziewczyny dziela sie na dwie grupy...
-A jakie tato??Dobre i zle...??
-Blisko synu..blisko...
-Madre i glupie?
-Nie!dziela sie tylko i wylacznie na ladne i brzydkie pacanie!
-Aha no tak...
-Tylko mieczaki dziela tak dziewczyny...dobre i zle wymysliles...
-Tato ,ale ja nie jestem mieczakiem!mieczaki to przeciez zwierzeta...
-Milcz!brzydkie dziewczyny tez nas nie interesuja...chcesz byc twardzielem czy nie?
-No chce,chce tato...
-No wiec musisz sobie znalesc mega laske!Ta Weronika nie wchodzi w gre...zerwij z nia
-No,dobrze,dobrze....
(rozmowa telefoniczna...-Halo?Weronika sluchaj zrywam z Toba!tak...nie wchodzisz w gre...
!!No ee...nie wiem jaka to gra moze Wiedzmin...ale zrywam...no to pa pa!)
-Brawo synku!
-Dzieki,dzieki!
-Dobrze teraz znajdziemy Ci nowa dziewczyne...
-Dobra czy madra?
-Milcz,idioto!Lepiej daj mi numer tej Nikoli!
-Prosze..oto on!
-No to teraz dzwon i sie spytaj!Nikola...chcesz mi obierac ziemniaki...podawac pilota...
ogladac ze mna mecze i pic piwo kazdego dnia?
-Tato...
-Tak,synku?
-No wiesz...ej no! ja mam dopiero 12 lat!
-I co z tego??
-Tato...przeciez ta Nikola to moja nauczycielka Angielskiego...!!
-----------------------------------------------------------------------------------
Koniec CZ.1
-------------------------------------------------------------------------------------
Cz.2
Po glebszym zastanowieniu....
-Synku w takim razie musimy znalesc Ci dziewczyne przez internet...
-O doskonale na tym to ja sie znam...
-Musi byc ladna oczywiscie brzydkie nie wchodza w gre...
-Wlasnie!tato!a co to za gra...?
-Powazna,synku...
-Pierwsze slysze ,ale ok...oo!tu jest!tania Mag...eee..to nie ta strona..sorki
-Skad znasz ta strone??
-No..coo? znalazlem w historii na Twoim profilu...
-Jak sie tam dostales??
-A jakos...tylnym wejsciem...
-Dobrze poszukamy Ci czegos na NK!
-NK!no tak o tu jest dwunastoletnia Ola,ktora jednak urodzila sie facetem....
-Ehh...daj ja czegos poszukam...
-Tato...no wez wyjdz z portalu nauczycielki..no..
-No dobrze przepraszam...
I tak szukali,szukali az znalezli...i gdy on juz byli razem przyszedl z nia na rodzinny obiad...
Syn:Witajcie!oto moja nowa dziewczyna ma na imie Paulina ma 12 lat oczy niebieskie blod wlo...
Ojciec:idioto wiem jaka ona jest!sam przeciez Ci ja znalazlem...
Paulina:to pan pisal,ze ma pan prace w zakladzie zlomiarskim...
Ojciec:no tak,bo mi sie pomylilo...
Syn:Niedlugo tato bedzie mlodszy ode mnie...
Paulina:a co Twoj tata jest Krzysztofem Ibiszem?
Mama:Nie za to wygladem i glosem przypomina Chucka Norrisa pod tramwajem...
Paulina:Moja mam jezdzi tramwajem do pracy...
Syn:ta w zajezdni robi...
Mama:To pewnie zna sie na tramwajach lepiej od Karola Krwaczyka??
Tata:ta...tez sie nie moze zmiescic do kabiny?buuaahhahhahaa!
Paulina:Dlaczego pan obraza moja mame??
Tata:Jaki pan?jestem Krzyszto...nie wazne
Po zjedzonym obiedzie...
Paulina:Dziekuje!Zupa troszeczke przypominala plyn do mycia naczyn...ale ok
Mama:Ciesze sie ,ze bedziesz codziennie tu jadla!
Paulina:COOO???
Syn:To my juz idziemy...narazie...
Tata:Tylko pamietaj brzydkie nie wchodza w gre!
Paulina:COOO???
Mama:Pamietaj wez kurtke!jest tylko 26 stopni!
Paulina:COOO???
Syn:Tato a co z tym obieraniem ziemniakow i podawaniem pilota?
Paulina:COOO???
Tata:GOOWNOOO!!!
----------------------------------------------------------------------------------
Koniec Cz.2 xD
nie smiejcie sie bo to narazie prototyp
Moj dwunastoletni synu...
-tak tato?
-musimy powaznie porozmawiac...
-no juz,juz tylko zabije tego...bossa!
-Dobrze siadaj moj synku...
-Tato ,ale nie dostalem dzisiaj zadnej jedynki...?
-Nie,to nie oto chodzi...
-Ale tato...ten wielki budynek tez nie ja podpalilem...
-Jaki budynek???
-No dobra przyznaje sie to ja...ile?
-Co podpaliles biedronke??
-Tak wyszlo...
-Dobrze,wrocmy do naszej rozmowy...
-Tak,tato?
-Wiem,ze masz dziewczyne...
-Ja absolutnie w zadnym wypadku...ja skad?gdzie ja sie tym nie interesuje...a skad wiesz?
-Mniejsza z tym...
-tak moja dziewczyna to ta wiesz Weronika co ma ta chorobe...czekaj jak ona sie nazywala..
-Synu...ta choroba to down...
-No tak...jest najbrzydsza dziewczyna jaka widzialem...
-Wlasnie...o tym chcialem z Toba porozmawiac...
-No,ale...
-Dziewczyny dziela sie na dwie grupy...
-A jakie tato??Dobre i zle...??
-Blisko synu..blisko...
-Madre i glupie?
-Nie!dziela sie tylko i wylacznie na ladne i brzydkie pacanie!
-Aha no tak...
-Tylko mieczaki dziela tak dziewczyny...dobre i zle wymysliles...
-Tato ,ale ja nie jestem mieczakiem!mieczaki to przeciez zwierzeta...
-Milcz!brzydkie dziewczyny tez nas nie interesuja...chcesz byc twardzielem czy nie?
-No chce,chce tato...
-No wiec musisz sobie znalesc mega laske!Ta Weronika nie wchodzi w gre...zerwij z nia
-No,dobrze,dobrze....
(rozmowa telefoniczna...-Halo?Weronika sluchaj zrywam z Toba!tak...nie wchodzisz w gre...
!!No ee...nie wiem jaka to gra moze Wiedzmin...ale zrywam...no to pa pa!)
-Brawo synku!
-Dzieki,dzieki!
-Dobrze teraz znajdziemy Ci nowa dziewczyne...
-Dobra czy madra?
-Milcz,idioto!Lepiej daj mi numer tej Nikoli!
-Prosze..oto on!
-No to teraz dzwon i sie spytaj!Nikola...chcesz mi obierac ziemniaki...podawac pilota...
ogladac ze mna mecze i pic piwo kazdego dnia?
-Tato...
-Tak,synku?
-No wiesz...ej no! ja mam dopiero 12 lat!
-I co z tego??
-Tato...przeciez ta Nikola to moja nauczycielka Angielskiego...!!
-----------------------------------------------------------------------------------
Koniec CZ.1
-------------------------------------------------------------------------------------
Cz.2
Po glebszym zastanowieniu....
-Synku w takim razie musimy znalesc Ci dziewczyne przez internet...
-O doskonale na tym to ja sie znam...
-Musi byc ladna oczywiscie brzydkie nie wchodza w gre...
-Wlasnie!tato!a co to za gra...?
-Powazna,synku...
-Pierwsze slysze ,ale ok...oo!tu jest!tania Mag...eee..to nie ta strona..sorki
-Skad znasz ta strone??
-No..coo? znalazlem w historii na Twoim profilu...
-Jak sie tam dostales??
-A jakos...tylnym wejsciem...
-Dobrze poszukamy Ci czegos na NK!
-NK!no tak o tu jest dwunastoletnia Ola,ktora jednak urodzila sie facetem....
-Ehh...daj ja czegos poszukam...
-Tato...no wez wyjdz z portalu nauczycielki..no..
-No dobrze przepraszam...
I tak szukali,szukali az znalezli...i gdy on juz byli razem przyszedl z nia na rodzinny obiad...
Syn:Witajcie!oto moja nowa dziewczyna ma na imie Paulina ma 12 lat oczy niebieskie blod wlo...
Ojciec:idioto wiem jaka ona jest!sam przeciez Ci ja znalazlem...
Paulina:to pan pisal,ze ma pan prace w zakladzie zlomiarskim...
Ojciec:no tak,bo mi sie pomylilo...
Syn:Niedlugo tato bedzie mlodszy ode mnie...
Paulina:a co Twoj tata jest Krzysztofem Ibiszem?
Mama:Nie za to wygladem i glosem przypomina Chucka Norrisa pod tramwajem...
Paulina:Moja mam jezdzi tramwajem do pracy...
Syn:ta w zajezdni robi...
Mama:To pewnie zna sie na tramwajach lepiej od Karola Krwaczyka??
Tata:ta...tez sie nie moze zmiescic do kabiny?buuaahhahhahaa!
Paulina:Dlaczego pan obraza moja mame??
Tata:Jaki pan?jestem Krzyszto...nie wazne
Po zjedzonym obiedzie...
Paulina:Dziekuje!Zupa troszeczke przypominala plyn do mycia naczyn...ale ok
Mama:Ciesze sie ,ze bedziesz codziennie tu jadla!
Paulina:COOO???
Syn:To my juz idziemy...narazie...
Tata:Tylko pamietaj brzydkie nie wchodza w gre!
Paulina:COOO???
Mama:Pamietaj wez kurtke!jest tylko 26 stopni!
Paulina:COOO???
Syn:Tato a co z tym obieraniem ziemniakow i podawaniem pilota?
Paulina:COOO???
Tata:GOOWNOOO!!!
----------------------------------------------------------------------------------
Koniec Cz.2 xD
Moj dwunastoletni synu...
-tak tato?
-musimy powaznie porozmawiac...
-no juz,juz tylko zabije tego...bossa!
-Dobrze siadaj moj synku...
-Tato ,ale nie dostalem dzisiaj zadnej jedynki...?
-Nie,to nie oto chodzi...
-Ale tato...ten wielki budynek tez nie ja podpalilem...
-Jaki budynek???
-No dobra przyznaje sie to ja...ile?
-Co podpaliles biedronke??
-Tak wyszlo...
-Dobrze,wrocmy do naszej rozmowy...
-Tak,tato?
-Wiem,ze masz dziewczyne...
-Ja absolutnie w zadnym wypadku...ja skad?gdzie ja sie tym nie interesuje...a skad wiesz?
-Mniejsza z tym...
-tak moja dziewczyna to ta wiesz Weronika co ma ta chorobe...czekaj jak ona sie nazywala..
-Synu...ta choroba to down...
-No tak...jest najbrzydsza dziewczyna jaka widzialem...
-Wlasnie...o tym chcialem z Toba porozmawiac...
-No,ale...
-Dziewczyny dziela sie na dwie grupy...
-A jakie tato??Dobre i zle...??
-Blisko synu..blisko...
-Madre i glupie?
-Nie!dziela sie tylko i wylacznie na ladne i brzydkie pacanie!
-Aha no tak...
-Tylko mieczaki dziela tak dziewczyny...dobre i zle wymysliles...
-Tato ,ale ja nie jestem mieczakiem!mieczaki to przeciez zwierzeta...
-Milcz!brzydkie dziewczyny tez nas nie interesuja...chcesz byc twardzielem czy nie?
-No chce,chce tato...
-No wiec musisz sobie znalesc mega laske!Ta Weronika nie wchodzi w gre...zerwij z nia
-No,dobrze,dobrze....
(rozmowa telefoniczna...-Halo?Weronika sluchaj zrywam z Toba!tak...nie wchodzisz w gre...
!!No ee...nie wiem jaka to gra moze Wiedzmin...ale zrywam...no to pa pa!)
-Brawo synku!
-Dzieki,dzieki!
-Dobrze teraz znajdziemy Ci nowa dziewczyne...
-Dobra czy madra?
-Milcz,idioto!Lepiej daj mi numer tej Nikoli!
-Prosze..oto on!
-No to teraz dzwon i sie spytaj!Nikola...chcesz mi obierac ziemniaki...podawac pilota...
ogladac ze mna mecze i pic piwo kazdego dnia?
-Tato...
-Tak,synku?
-No wiesz...ej no! ja mam dopiero 12 lat!
-I co z tego??
-Tato...przeciez ta Nikola to moja nauczycielka Angielskiego...!!
-----------------------------------------------------------------------------------
Koniec CZ.1
-------------------------------------------------------------------------------------
Cz.2
Po glebszym zastanowieniu....
-Synku w takim razie musimy znalesc Ci dziewczyne przez internet...
-O doskonale na tym to ja sie znam...
-Musi byc ladna oczywiscie brzydkie nie wchodza w gre...
-Wlasnie!tato!a co to za gra...?
-Powazna,synku...
-Pierwsze slysze ,ale ok...oo!tu jest!tania Mag...eee..to nie ta strona..sorki
-Skad znasz ta strone??
-No..coo? znalazlem w historii na Twoim profilu...
-Jak sie tam dostales??
-A jakos...tylnym wejsciem...
-Dobrze poszukamy Ci czegos na NK!
-NK!no tak o tu jest dwunastoletnia Ola,ktora jednak urodzila sie facetem....
-Ehh...daj ja czegos poszukam...
-Tato...no wez wyjdz z portalu nauczycielki..no..
-No dobrze przepraszam...
I tak szukali,szukali az znalezli...i gdy on juz byli razem przyszedl z nia na rodzinny obiad...
Syn:Witajcie!oto moja nowa dziewczyna ma na imie Paulina ma 12 lat oczy niebieskie blod wlo...
Ojciec:idioto wiem jaka ona jest!sam przeciez Ci ja znalazlem...
Paulina:to pan pisal,ze ma pan prace w zakladzie zlomiarskim...
Ojciec:no tak,bo mi sie pomylilo...
Syn:Niedlugo tato bedzie mlodszy ode mnie...
Paulina:a co Twoj tata jest Krzysztofem Ibiszem?
Mama:Nie za to wygladem i glosem przypomina Chucka Norrisa pod tramwajem...
Paulina:Moja mam jezdzi tramwajem do pracy...
Syn:ta w zajezdni robi...
Mama:To pewnie zna sie na tramwajach lepiej od Karola Krwaczyka??
Tata:ta...tez sie nie moze zmiescic do kabiny?buuaahhahhahaa!
Paulina:Dlaczego pan obraza moja mame??
Tata:Jaki pan?jestem Krzyszto...nie wazne
Po zjedzonym obiedzie...
Paulina:Dziekuje!Zupa troszeczke przypominala plyn do mycia naczyn...ale ok
Mama:Ciesze sie ,ze bedziesz codziennie tu jadla!
Paulina:COOO???
Syn:To my juz idziemy...narazie...
Tata:Tylko pamietaj brzydkie nie wchodza w gre!
Paulina:COOO???
Mama:Pamietaj wez kurtke!jest tylko 26 stopni!
Paulina:COOO???
Syn:Tato a co z tym obieraniem ziemniakow i podawaniem pilota?
Paulina:COOO???
Tata:GOOWNOOO!!!
----------------------------------------------------------------------------------
Koniec Cz.2 xD
nie smiejcie sie bo to narazie prototyp
Moj dwunastoletni synu...
-tak tato?
-musimy powaznie porozmawiac...
-no juz,juz tylko zabije tego...bossa!
-Dobrze siadaj moj synku...
-Tato ,ale nie dostalem dzisiaj zadnej jedynki...?
-Nie,to nie oto chodzi...
-Ale tato...ten wielki budynek tez nie ja podpalilem...
-Jaki budynek???
-No dobra przyznaje sie to ja...ile?
-Co podpaliles biedronke??
-Tak wyszlo...
-Dobrze,wrocmy do naszej rozmowy...
-Tak,tato?
-Wiem,ze masz dziewczyne...
-Ja absolutnie w zadnym wypadku...ja skad?gdzie ja sie tym nie interesuje...a skad wiesz?
-Mniejsza z tym...
-tak moja dziewczyna to ta wiesz Weronika co ma ta chorobe...czekaj jak ona sie nazywala..
-Synu...ta choroba to down...
-No tak...jest najbrzydsza dziewczyna jaka widzialem...
-Wlasnie...o tym chcialem z Toba porozmawiac...
-No,ale...
-Dziewczyny dziela sie na dwie grupy...
-A jakie tato??Dobre i zle...??
-Blisko synu..blisko...
-Madre i glupie?
-Nie!dziela sie tylko i wylacznie na ladne i brzydkie pacanie!
-Aha no tak...
-Tylko mieczaki dziela tak dziewczyny...dobre i zle wymysliles...
-Tato ,ale ja nie jestem mieczakiem!mieczaki to przeciez zwierzeta...
-Milcz!brzydkie dziewczyny tez nas nie interesuja...chcesz byc twardzielem czy nie?
-No chce,chce tato...
-No wiec musisz sobie znalesc mega laske!Ta Weronika nie wchodzi w gre...zerwij z nia
-No,dobrze,dobrze....
(rozmowa telefoniczna...-Halo?Weronika sluchaj zrywam z Toba!tak...nie wchodzisz w gre...
!!No ee...nie wiem jaka to gra moze Wiedzmin...ale zrywam...no to pa pa!)
-Brawo synku!
-Dzieki,dzieki!
-Dobrze teraz znajdziemy Ci nowa dziewczyne...
-Dobra czy madra?
-Milcz,idioto!Lepiej daj mi numer tej Nikoli!
-Prosze..oto on!
-No to teraz dzwon i sie spytaj!Nikola...chcesz mi obierac ziemniaki...podawac pilota...
ogladac ze mna mecze i pic piwo kazdego dnia?
-Tato...
-Tak,synku?
-No wiesz...ej no! ja mam dopiero 12 lat!
-I co z tego??
-Tato...przeciez ta Nikola to moja nauczycielka Angielskiego...!!
-----------------------------------------------------------------------------------
Koniec CZ.1
-------------------------------------------------------------------------------------
Cz.2
Po glebszym zastanowieniu....
-Synku w takim razie musimy znalesc Ci dziewczyne przez internet...
-O doskonale na tym to ja sie znam...
-Musi byc ladna oczywiscie brzydkie nie wchodza w gre...
-Wlasnie!tato!a co to za gra...?
-Powazna,synku...
-Pierwsze slysze ,ale ok...oo!tu jest!tania Mag...eee..to nie ta strona..sorki
-Skad znasz ta strone??
-No..coo? znalazlem w historii na Twoim profilu...
-Jak sie tam dostales??
-A jakos...tylnym wejsciem...
-Dobrze poszukamy Ci czegos na NK!
-NK!no tak o tu jest dwunastoletnia Ola,ktora jednak urodzila sie facetem....
-Ehh...daj ja czegos poszukam...
-Tato...no wez wyjdz z portalu nauczycielki..no..
-No dobrze przepraszam...
I tak szukali,szukali az znalezli...i gdy on juz byli razem przyszedl z nia na rodzinny obiad...
Syn:Witajcie!oto moja nowa dziewczyna ma na imie Paulina ma 12 lat oczy niebieskie blod wlo...
Ojciec:idioto wiem jaka ona jest!sam przeciez Ci ja znalazlem...
Paulina:to pan pisal,ze ma pan prace w zakladzie zlomiarskim...
Ojciec:no tak,bo mi sie pomylilo...
Syn:Niedlugo tato bedzie mlodszy ode mnie...
Paulina:a co Twoj tata jest Krzysztofem Ibiszem?
Mama:Nie za to wygladem i glosem przypomina Chucka Norrisa pod tramwajem...
Paulina:Moja mam jezdzi tramwajem do pracy...
Syn:ta w zajezdni robi...
Mama:To pewnie zna sie na tramwajach lepiej od Karola Krwaczyka??
Tata:ta...tez sie nie moze zmiescic do kabiny?buuaahhahhahaa!
Paulina:Dlaczego pan obraza moja mame??
Tata:Jaki pan?jestem Krzyszto...nie wazne
Po zjedzonym obiedzie...
Paulina:Dziekuje!Zupa troszeczke przypominala plyn do mycia naczyn...ale ok
Mama:Ciesze sie ,ze bedziesz codziennie tu jadla!
Paulina:COOO???
Syn:To my juz idziemy...narazie...
Tata:Tylko pamietaj brzydkie nie wchodza w gre!
Paulina:COOO???
Mama:Pamietaj wez kurtke!jest tylko 26 stopni!
Paulina:COOO???
Syn:Tato a co z tym obieraniem ziemniakow i podawaniem pilota?
Paulina:COOO???
Tata:GOOWNOOO!!!
----------------------------------------------------------------------------------
Koniec Cz.2 xD