Wspólne mieszkanie na studiach,czy to dobry...
A
ania0980912 pkt
1.4k wyświetleń
pomysł? W październiku zaczynamy z chłopakiem studia w Krakowie. Jesteśmy ze sobą 3 lata, jednak ciągle się ze sobą kłócimy, chłopak mnie często wyzywa gdy nie ma humoru, krytykuje i ciągle mnie o coś obwinia i prawie co tydzień słysze że chce ze mną zerwać, mówi tak bo chce żebym podporządkowała się jemu, wiem, że mnie kocha, że chce dla mnie jak najlepiej, ale próbuje mnie zmieniać na siłe. Nie mogę mieć znajomych, bo ma o to do mnie pretensje, że nie poświecam mu zbyt dużo czasu, o rodzinę, że pomagam w domu a on się sam nudzi w tym czasie. Na okrągło coś mu się nie podoba i chce by było tak jak on chce. Co dziwne, widziałam w jego oczach kilka razy łzy, widać że mnie kocha ale zachowuje się irracjonalnie. Nie czuję tego, że mnie wspiera, nie czuję tej więzi między nami i choć teraz gdy są wakacje możemy spędzać czas na okrągło ze sobą ja nie chce, szukam wymówek, bo będąc z nim czuje się źle, ale gdy go nie ma tęsknie. Nie wiem czy wspólne mieszkanie to dobry pomysł, nie wiem czy ten związek ma sens, bo ciągle coś mu we mnie nie pasuje i rząda bym się zmieniła, najgorsze jest to że ja go kocham i wiele rzeczy zmieniam choć jest to wbrew sobie samej, np ze znajomymi, zerwałam z nimi kontakt i czuje się przez to nieszczęśliwa bo nie mogę być ciągle tylko z chłopakiem. Boję się że wspólne mieszkanie będzie dla mnie więzieniem. Gdy nie zgodze sie na wspolne lokum chłopak ze mną zerwie, tak powiedział, bo nie wyobraza sobie innej opcji, mówi że będzie sie zastanawial czy nie jestem z kims innym i to go bedzie wykanczac. Pomocy!