Wybaczyć mu :(?
V
Vianetta67 pkt
1.7k wyświetleń
Chodzi o mojego chłopaka. Niedługo chyba będę mogła powiedzieć 'byłego'. Ostatnio mój przyjaciel przeżywał bardzo trudny okres w swoim życiu, przyjaźnimy się 5 lat i wspieramy nawzajem. Umiem gadać godzinami, płaczemy sobie na ramieniu. Tak jak mówiłam przeżywał okropny okres i musiałam mu pomóc, więc zabrałam go na pizze, do wesołego miasteczka i potem usiedliśmy w parku. Zaczęliśmy rozmawiać o jego problemach i on zaczął płakać. Przytuliłam go i siedzieliśmy tak wtuleni. Uwierzcie, to naprawde okropne co on czuł. Do parku wszedł mój chłopak, akurat wtedy kiedy dałam buzi w policzek przyjacielowi. Zobaczył, że go przytuliłam i pocałowałam (tylko i wyłącznie policzek, ale nie sądze że to dziwne! w końcu to mój przyjaciel, najlepszy). Mój chłopak podbiegł wtedy do ławki na której siedzieliśmy i powiedział do mnie 'ty s*ko, już wiem dlaczego się nie dogadujemy.. masz innego? to dobrze, bo ja też kogoś mam na boku''. Szybko po tym jak to powiedział uderzył mojego przyjaciela w twarz, tamten mu oddał i zaczęli się bić. Kiedy wybiegłam z parku (oczywiście próbowałam ich od siebie odciągnąć) mój przyjaciel pobiegł za mną, a mój chłopak powiedział do mnie tak 'i dobrze ty lafiryndo, masz nowego misia ?' (coś takiego). Potem zaczął wyrywać trawe i darł się. Widziałam, że kiedy do nas podszedł miał czerwone oczy. Po tym jak wybiegłam z tego parku cała drżałam i płakałam, aż łkałam. Kiedy mój chłopak to zobaczył powiedział 'dobrze ci krowo'. Mój przyjaciel chciał się do niego wrócić, ale go powstrzymałam. Zadzwonił po taxi i pojechałam nim ze mną do domu. Potem napisałam mojemu chłopakowi wytłumaczenia, jak było. Ten mi nie uwierzył, po jakimś tygodniu ? Przyszedł do mnie z kwiatami, kiedy zadzwonił do domofonu powiedziałam, żeby się nimi wypchał i nie chce go znać. Ten zaczął się drzeć, że żałuje, że mnie kocha, że jest głupi, mówił to przez płacz. Potem cały czas nękał mnie sms-ami typu 'wybacz' kocham cie'. Musiałam zmienić numer. Uwierzył wtedy w moją wersję, bo gadał z naszym wspólnym kumplem. Przedwczoraj sterczał pod moim domem i darł się do okna,żebym zeszła. Powiedziałam mu 'nie nawidze cie, daj mi spokój nie zejde'. A on wtedy powiedział, ze ma czas i zaczeka. Siedział pod moim domem godzine, wtedy się złamałam i zeszłam. Czekał tam z gitarą i zaśpiewał mi Mateusz Mijal - Winny. On ślicznie śpiewa ogólnie i lecą na niego wszystkie dziewczyny.. Co ja wam gadam?! Powiedziałam mu wtedy, żeby się walnął tą gitarą w łeb i może wtedy coś mu tam wejdzie. Weszłam do domu, on tam ciągle stał i potem zaśpiewał piosenkę Damiana Skoczyka- Zawsze ty. Przez chwile chciałam tam zejść i mocno go przytulić, ale po zastanowieniu się co mi zrobił przeszło mi. Wczoraj poszedł do pracy mojej mamy <pracuje w urzędzie> i kazał jej mi przekazać list i róże. W liście było napisane coś takiego (fragment) '' Zachowałem się jak świnia, najgorszy prostak. Wiem, że nie można o tym zapomnieć ale będę się starał żeby odbudować to co łączyło nas 2 lata. Dla Ciebie wstaje rano, po tym wszystkim myślę tylko o tobie. Będę walczył, kiedyś się uda. Nigdy się nie poddam.''.. Za to dziś rano przed tym jak wychodzimy do szkoły ustał pod moim domem i czekał aż wyjde do szkoły. Jednak jak go zobaczyłam, że czeka.. Zasymulowałam wymioty..
Czy ja mam mu wybaczyć, zrani mnie niesamowicie.. Cały czas rycze z jego powodu..
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i przeczytanie takiej ilości tekstu! :*
Czy ja mam mu wybaczyć, zrani mnie niesamowicie.. Cały czas rycze z jego powodu..
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i przeczytanie takiej ilości tekstu! :*