Wyobraźcie sobie że.. Hee choć niektórzy nie...
E
EuforiaNostalgiSnu233 pkt
839 wyświetleń
muszą sobie tego wyobrażać bo być może byli w takiej wytłacji albo obecnie są. W każdym bądz razie wyobraźcie sobie że:
Zapoznaliście dziewczyne w sumie 1-wszy raz sie widzicie na oczy 1-wsze spotkanie długi spacer po parku , beztroskie rozmowy o wspólnych zaintereswoaniach i życiu , tak właśnie w ten sposób zaczyna sie cała Historia...
Sylwia Dziewczyna pełna energi uśmiechu i rządna przygód dziewczyna słuchamy podobnej muzyki oboje chcąc niechcąć mamy dużo wspólnego ( rozwalona rodzina , róznego rodzaje choroby oraz walki z nimi) W każdym bądz razie dużo nas łączyło. Po przebiegu 2 misięcy naszej znajomości zaczeliśmy się spotykać częsciej brakowało nam siebie nawzajem nie wiem jak nazwac to doznane uczucie ? Tęsknotą byc może ? Po przebiegu 3 misięcy byliśmy ze soba. Zakochani az po same uszy mogło by się nam wydawać. Zapoznałem się z jej rodzina każdy mnie przyjoł jak swego. Po przebiegu nie wiem 6 misiecy jak ze soba byliśmy dostałem sms-a ( jak byłem w pracy o treści : Wybacz ale serce nie sługa pokochałam kogoś innego i już nie będziemy mogli być razem. Żagnaj) Pierw pomyślałem że to żart ale potem okazało się że syliwa nie żartowała . Heh jakie to niedojrzałe pomyślałem odrazu zrywać z kimś przez sms zamiast porozmaiwac prosto w oczy z daną osobą. Zależąło mi Tylko i wyłącznie na jej szczęsciu , postanowiła wybrać kgoś innego wiec niech tak zostanie pomimo iż bardzo mnie to bolało musiałem się kierować jej szczęsciem 3ymając jaj przy sobie z przymusu nieczego by to nie zmieniło mało tego powstały by zapewne tylko same konflikty. Ja mam 20 lat Sylwia ma 17. Niby nie duza różnica wieku a jednak coś w tym jest. Sylwia uczy się wciąż w szkole a ja Pracuje skonćzyłem swoją szkołe w weybranym zawodzie i teraz Jeszcze douczam się w szkole na zajęciach zaocznych. Dlatego też nie zawsze miałem dla niej czas w tygodniu nie zabardzo bo i ona miała szkołe a ja prace zazwyczaj widywalismy sie w weekendy nic pozatym. Ale juz przechodze do ciąg dlaszego bo sie rozpisałem ^_^ . Wiec pożagnałą mnie i żuciał po przez sms dobrze poszanowałem jej decyzjie i zwiążała sie z innym ja natomiast nadrabiałem straty lecząc sie z kolejnego niewypalonego TZW Stosunki życiowego. Po przebiegu miesiąca Sylwia chciał do mnie wrócić uznała że jest jej z tym źle że tera zostałem sam a ona wciaz tak naprawde mysli o mnie a tamten chłopak to było chwilowe zauroczenie " Jaka ja byłam głupia i ślepa " tak powiedziałą z płaczem w oczach. Mimo wszystko wruciliśmy do siebie wciaż byliśmy razem z poczatku częściej sie spotykaliśmy w miare możliwości itp ale potem to wszystko wciąż zaczeło się zmieniac w rutynne ( tylko na weekendy) Któregoś dnia napisała mi że woli isc imprezowac jak spotakc się ze mna to nie było raz nie dwa , wolała znajomych pujsc sie z nimi napic jak byc ze mną. Naprawde nie zrozumiałem tego całkowicie. Powiedziała ze tego nie zmieni że tak już bedzie dla mnie porpostu nie ma czasu. He wtedy też poznała nowego chłopaka którym jest on do dziś jej aktułalnym (chyba) ? Nie wiem już sam . Ale pomimo wszystko nie mogłem tego zniesc i zerwałem z nia jak było po niej widac nie zrwuszyło się zbytnio a jej mina odpowiadała zdaniu ( jest mi to obojętne ) Może tka miało być nie wiem ? Ale pierwsze 2 tyg były Mortegą wszelkie jjej żeczy musiałem odnieść na miejsce w którym pierwszy raz się spotkaliśmy- ( wspomnienia) Wszlekie wspólne fotografi usunąć (Album nieszczescia) Nasze wspólne piosenki usunąc ( już nie ma nas) Uświadomiłem sobie to z czasem nie jest mi łatwo az do dzis . ale przed tym Dosc mocno skruconym zapytaniem chciałbym jeszcze coś dodac . wcześniej byłem zakochany w pewnej dziewczynie trwało to az 5 lat lecz bez wzajemnosci , ale w zamian uzyskałem wspaniałą i jedyną w swojim rodzaju przyjacółke . tera pytanie ostatni raz byłem w stanie walczyc o jedna dziewczyne 5 lat i byc smammu z tylko iw yłącznie tą myslła " Może kiedyś sie uda " A co teraz ? jeżeli po roku czasu z nioby wzajemną miłoscia ? Mam się odizolowoac znów od świata na nastepne 10 lat ? Czy życa dalej jagby się nic nie stało ? Nie lubie udawac ale bedem z tym walczył ! Ponieważ stac mnie na coś wieęcej jak na ukrywanie się w sobie przeciwko całemu światu ;))
Pozdrawiam i przepraszam za tak przedłużone zapytanie
];] Oktawian
Zapoznaliście dziewczyne w sumie 1-wszy raz sie widzicie na oczy 1-wsze spotkanie długi spacer po parku , beztroskie rozmowy o wspólnych zaintereswoaniach i życiu , tak właśnie w ten sposób zaczyna sie cała Historia...
Sylwia Dziewczyna pełna energi uśmiechu i rządna przygód dziewczyna słuchamy podobnej muzyki oboje chcąc niechcąć mamy dużo wspólnego ( rozwalona rodzina , róznego rodzaje choroby oraz walki z nimi) W każdym bądz razie dużo nas łączyło. Po przebiegu 2 misięcy naszej znajomości zaczeliśmy się spotykać częsciej brakowało nam siebie nawzajem nie wiem jak nazwac to doznane uczucie ? Tęsknotą byc może ? Po przebiegu 3 misięcy byliśmy ze soba. Zakochani az po same uszy mogło by się nam wydawać. Zapoznałem się z jej rodzina każdy mnie przyjoł jak swego. Po przebiegu nie wiem 6 misiecy jak ze soba byliśmy dostałem sms-a ( jak byłem w pracy o treści : Wybacz ale serce nie sługa pokochałam kogoś innego i już nie będziemy mogli być razem. Żagnaj) Pierw pomyślałem że to żart ale potem okazało się że syliwa nie żartowała . Heh jakie to niedojrzałe pomyślałem odrazu zrywać z kimś przez sms zamiast porozmaiwac prosto w oczy z daną osobą. Zależąło mi Tylko i wyłącznie na jej szczęsciu , postanowiła wybrać kgoś innego wiec niech tak zostanie pomimo iż bardzo mnie to bolało musiałem się kierować jej szczęsciem 3ymając jaj przy sobie z przymusu nieczego by to nie zmieniło mało tego powstały by zapewne tylko same konflikty. Ja mam 20 lat Sylwia ma 17. Niby nie duza różnica wieku a jednak coś w tym jest. Sylwia uczy się wciąż w szkole a ja Pracuje skonćzyłem swoją szkołe w weybranym zawodzie i teraz Jeszcze douczam się w szkole na zajęciach zaocznych. Dlatego też nie zawsze miałem dla niej czas w tygodniu nie zabardzo bo i ona miała szkołe a ja prace zazwyczaj widywalismy sie w weekendy nic pozatym. Ale juz przechodze do ciąg dlaszego bo sie rozpisałem ^_^ . Wiec pożagnałą mnie i żuciał po przez sms dobrze poszanowałem jej decyzjie i zwiążała sie z innym ja natomiast nadrabiałem straty lecząc sie z kolejnego niewypalonego TZW Stosunki życiowego. Po przebiegu miesiąca Sylwia chciał do mnie wrócić uznała że jest jej z tym źle że tera zostałem sam a ona wciaz tak naprawde mysli o mnie a tamten chłopak to było chwilowe zauroczenie " Jaka ja byłam głupia i ślepa " tak powiedziałą z płaczem w oczach. Mimo wszystko wruciliśmy do siebie wciaż byliśmy razem z poczatku częściej sie spotykaliśmy w miare możliwości itp ale potem to wszystko wciąż zaczeło się zmieniac w rutynne ( tylko na weekendy) Któregoś dnia napisała mi że woli isc imprezowac jak spotakc się ze mna to nie było raz nie dwa , wolała znajomych pujsc sie z nimi napic jak byc ze mną. Naprawde nie zrozumiałem tego całkowicie. Powiedziała ze tego nie zmieni że tak już bedzie dla mnie porpostu nie ma czasu. He wtedy też poznała nowego chłopaka którym jest on do dziś jej aktułalnym (chyba) ? Nie wiem już sam . Ale pomimo wszystko nie mogłem tego zniesc i zerwałem z nia jak było po niej widac nie zrwuszyło się zbytnio a jej mina odpowiadała zdaniu ( jest mi to obojętne ) Może tka miało być nie wiem ? Ale pierwsze 2 tyg były Mortegą wszelkie jjej żeczy musiałem odnieść na miejsce w którym pierwszy raz się spotkaliśmy- ( wspomnienia) Wszlekie wspólne fotografi usunąć (Album nieszczescia) Nasze wspólne piosenki usunąc ( już nie ma nas) Uświadomiłem sobie to z czasem nie jest mi łatwo az do dzis . ale przed tym Dosc mocno skruconym zapytaniem chciałbym jeszcze coś dodac . wcześniej byłem zakochany w pewnej dziewczynie trwało to az 5 lat lecz bez wzajemnosci , ale w zamian uzyskałem wspaniałą i jedyną w swojim rodzaju przyjacółke . tera pytanie ostatni raz byłem w stanie walczyc o jedna dziewczyne 5 lat i byc smammu z tylko iw yłącznie tą myslła " Może kiedyś sie uda " A co teraz ? jeżeli po roku czasu z nioby wzajemną miłoscia ? Mam się odizolowoac znów od świata na nastepne 10 lat ? Czy życa dalej jagby się nic nie stało ? Nie lubie udawac ale bedem z tym walczył ! Ponieważ stac mnie na coś wieęcej jak na ukrywanie się w sobie przeciwko całemu światu ;))
Pozdrawiam i przepraszam za tak przedłużone zapytanie
];] Oktawian