Z chęcią oddam komuś trochę punktów tylko...
L
Lovetodeath1.4k pkt
919 wyświetleń
proszę o pomoc.
3 lata emu zakochalam się w chłopaku, przeżyliśmy fajne chwile przegadaliśmy 200 godzin na fonie, 100 na gadu... On raczej traktował mnie jak kumpelę, ale to było dziwne bo raz zapytał ,,Czy ty mnie kochasz'' ale potem zaraz zmienił temat. Tak zaj***ście było tylko miesiąc. Później raz pisał raz nie, ale robił to zawsze, co miesiąc, 2... 3... Zakochałam się na zabój. Często płakałam że nie mogę z nim być i że źle wyszło bo na pewno coś zpie***yłam. Dostałam tochę bzika na jego punkcie, śledziłam że pisze do innych lasek i płakałam przez to a jednocześnie cieszyłam się gdy do mnie napisał. Od tego na prawdę fajnego czasu minęły ciężkie 3 lata płaczu, smutku i depresji. Dalej mi na nim zależy. On ma teraz dziewczynę, są pół roku, ale to nie jest wiek na stałe związki. Zazdroszczę jej. Oddałabym wszystko by być na jej miejscu. Co mam zrobić? Nie mogę sama do niego napisać bo po prostu nie. Nie wiem czy jeszcze sam napisze bo ostatnio pisał miesiąc temu, ale nie odpisałam mu bo doszłam do wniosku że nie mogę bo nie pisał do mnie ponad pół roku. Co zrobić żeby tak nie świrować na jego punkcie?? Mam chłopaka ale nie podoba mi się i marzę tylko żeby był nim.. ;( Help...
Tylko nie wyśmiejcie mnie że mam schizę...
3 lata emu zakochalam się w chłopaku, przeżyliśmy fajne chwile przegadaliśmy 200 godzin na fonie, 100 na gadu... On raczej traktował mnie jak kumpelę, ale to było dziwne bo raz zapytał ,,Czy ty mnie kochasz'' ale potem zaraz zmienił temat. Tak zaj***ście było tylko miesiąc. Później raz pisał raz nie, ale robił to zawsze, co miesiąc, 2... 3... Zakochałam się na zabój. Często płakałam że nie mogę z nim być i że źle wyszło bo na pewno coś zpie***yłam. Dostałam tochę bzika na jego punkcie, śledziłam że pisze do innych lasek i płakałam przez to a jednocześnie cieszyłam się gdy do mnie napisał. Od tego na prawdę fajnego czasu minęły ciężkie 3 lata płaczu, smutku i depresji. Dalej mi na nim zależy. On ma teraz dziewczynę, są pół roku, ale to nie jest wiek na stałe związki. Zazdroszczę jej. Oddałabym wszystko by być na jej miejscu. Co mam zrobić? Nie mogę sama do niego napisać bo po prostu nie. Nie wiem czy jeszcze sam napisze bo ostatnio pisał miesiąc temu, ale nie odpisałam mu bo doszłam do wniosku że nie mogę bo nie pisał do mnie ponad pół roku. Co zrobić żeby tak nie świrować na jego punkcie?? Mam chłopaka ale nie podoba mi się i marzę tylko żeby był nim.. ;( Help...
Tylko nie wyśmiejcie mnie że mam schizę...