z chłopakiem jestem od 2 lat... zawsze było...
A
Aniolek199221 pkt
822 wyświetlenia
rożnie miedzy nami ... od niedawna bardzo zle od jakiś 6 miesięcy... ciągle kłótnie o byle co ... okłamywał mnie na każdym kroku ja jak głupia wybaczałam... ostatnio z nim zerwlam chciał się spotkać , zgodziłam się ... na spotkaniu powiedzial ze prosi o jedna szanse i ze 10 maja bede najszczesliwsza osoba ze naprawde pokaze ze kocha mnie i ze chce byc tylko ze mna ...dalam mu szanse bo wierzylam ze cos zrobi szczegolnie ze 10 byly moje imieniny... od tamtej szansy on nic zupelnie nie zrobil tak jakby nic sie nie stalo.. i twierdzi ze to ja jestem dziwna ... zapytalam po co mu byla szansa skoro nic nie robi a ten ze myslal ze bedzie inaczej.. tak naprawde mysle a raczej czuje ze to wygasło ... za duzo zrobil ... złego .. nie dawno poznalam innego chlopaka narazie sie tylko z nim spotykam jako znajomi bo tez jest po przejsciach.. w poniedzialek wyjezdza do norwegi zapewnia mnie ze nie mysli tylko o mnie jak o kolezance i ze chce miec kontakt i ze napewno wruci jak najszybciej ... jak myslicie co mam zrobic dzis widze sie z krzyskiem powiedziec wprost ze to wygasło? najgorsze ze jutro jest komunia na ktora mielismy isc razem... moja mama wie ze spotykam sie z tym michałem ale mysli ze ten i ten albo mysli ze tylko sie bawie .. zawsze byla za krzyskiem ale od pewnego czasu juz przestala bo widziala jak cierpie ... boje sie tylko ze jak powiem ze z nim nie jestem to znowu beda pretensje ze to moja wina tylko itd... poradzcie cos z gory dzieki