Z wypadami ze znajomymi na plaże, melanżami do białego rana, ładnymi dziewczynami, piosenkami disco polo, wolnością, upałem.
26
Y
yasiex0r
11 lat temu
4
serio upijasz się jednym piwem?
4
Y
yasiex0r
11 lat temu
-2
W pełnym słońcu, bez jedzenia i na praktycznym wykończeniu bez snu - owszem.
Nie jest to jednak takie "upicie", jakie zapewne masz na myśli.
Nie mam tak słabej głowy, chociaż w sumie - chciałabym.
To spicie, które właściwie miałam na myśli, to jedynie wesoła błogość, odprężenie po męczącym dniu - zwłaszcza w dobrym towarzystwie dostać można świetnego nastroju na luźne, pseudo-głębokie rozmowy czy wygłupy. Czasami się przydaje.
Nie wydaje mi się, żeby wypadało się chwalić [zwłaszcza przy mojej nikłej masie i wieku] ile można w siebie "do pełna" wlać. Nie należę również do osób gustujących w alkoholu.
-2
T
TeaGreen
11 lat temu
-10
Wcześniej "wakacje" były dla mnie upragnionym błogim lenistwem, poświęcaniem kilku-kilkunastu godzin na porzucone gry czy przeszukiwaniem internetu wzdłuż i wszerz [do momentu, kiedy dociera się do dziwacznego jego "końca" - wtedy już się odechciewa gdziekolwiek zaglądać, hah]. Kojarzyły mi się również z całymi tygodniami spędzonymi u babci, wyjazdach z rodzicami czy nocami zarwanymi przy działkowym ognisku.
Teraz dochodzi do tego jeszcze ciepło partnera, wspólne spacery i spanie pod namiotem, a nawet ugryzienia od wszelkiego typu latającego robactwa - i one mają teraz jakiś swój urok [chociaż z początku nie są zbyt przyjemne, to mogą być powodem czułości i szczególnej opieki, no nie?].
Od czasu, kiedy zaczęłam przywiązywać wagę do najmniejszych szczegółów, mogłabym wymieniać w nieskończoność - od zapachu świeżo skoszonej i zgrabionej trawy [tego typu prace weszły mi w nawyk i bardzo je lubię], przez nowy, cudowny kapelusz czy wspólne słuchanie muzyki, aż po wesołe wieczory po upalnym dniu, kiedy idzie się spić kilkoma łykami piwa albo siniaki-odciski palców, bo ktoś akurat prawie spadł z dmuchanego materaca.
Wakacje kojarzą mi się po prostu z tymi, z moimi wakacjami - nie jestem tego w stanie lepiej opisać.
-10
T
TeaGreen
11 lat temu
-25
Wakacje kojarzą mi się z domem. Na pełne 3 miesiące przyjeżdżam do domku i nie martwię się studiami. Czas spędzam z rodzinką, słucham dużo muzyki... Wakacje to po prostu rodzinna atmosfera
-25
L
Ladyhawke
11 lat temu
-45
Kiedyś wakacje kojarzyły mi się z specyficznym zapachem każdego wieczora i rześkością każdego poranka, ze spotykaniem się ze znajomymi, z brakiem uczucia głodu, ze spaniem w namiocie ze znajomymi.
Teraz wakacje kojarzą mi się z zazdrością. Zazdroszczę mojemu młodszemu rodzeństwu, że może spać kiedy ja muszę już jechać do pracy, zazdroszczę urlopowiczom (oczywiście, gdy mają akurat ładną pogodę), zazdroszczę spacerowiczom, których widzę z okna biura. A teraz kiedy jestem dorosła, to cieszę się jeszcze bardziej z tego, gdy mogę poczuć to co kiedyś, że mogę wyjść rano na balkon i pooddychać świeżym powietrzem z tą świadomością, że mam dziś wolne :)