Z góry ostrzegam będzie dosyć długo....
L
loveee3329 pkt
648 wyświetleń
Brakowało mi bardzo takiego wyżalenia się komuś ..tego co czuje, tych moich maleńkich żalów które skrywam gdzieś głęboko w sobie. A więc może zacznę od tego, że nie wiem co mam robić,? Kocham pewnego chłopaka, ale on mieszka na stałe w Anglii przyjeżdża tylko czasem do Polski niby do mnie i do przyjaciela, wiem na pewno, ze nigdy już na stałe nie wróci, a nasze relacje są bardzo bliskie niestety tylko wtedy kiedy jest w Polsce i właśnie tutaj pojawia się problem. Zacznę naszą historię.. Pewnego razu ponad 4 lata w tył poznaliśmy się przypadkiem przez znajomych niby nic, a jednak po krótkim czasie napisał do mnie i po dłuższym pisaniu postanowiliśmy się spotkać co za tym poszło... zostaliśmy parą. Chodziliśmy do jednej szkoły, nie wyobrażałam sobie życia bez niego, on NIBY beze mnie też po 2 miesiącach zerwaliśmy ze sobą, lecz po krótkim czasie wróciliśmy do siebie ponownie nie ukrywam że było jeszcze lepiej niż na początku, ale sielanka szybko się skończyła, zerwaliśmy ze sobą jak to dzieciaki ( ja 13 on 16 lat ) o głupotę. Nigdy już do siebie nie wróciliśmy, aż do teraz. Mijał czas ja oswoiłam się z myślą, że jego już nie będzie w moim życiu, nie ukrywam było ciężko "pierwsza dziecięca miłość" ale on znalazł sobie dziewczynę więc ja również starałam się kimś pocieszyć, wiem to głupie, a nie ukrywam było trudno,. aż w końcu pojawił się ktoś kto pozwolił mi zapomnieć, zapomnieć o Michale, bo tak miał na imię, znowu powróciło to szczęście, czułam się wspaniale było nam razem dobrze, aż do pewnego momentu. Dowiedziałam się, że Michał nie jest z tamtą dziewczyną tylko z kolejną zdobyczą, a mianowicie, że jest z moją przyjaciółką chyba jako ostatnia się o tym dowiedziałam, idąc z kumpelą przez miasto zobaczyłam ich razem trzymających się za ręce, czułam obrzydzenie nie wiem czy bardziej do niej czy też do niego, a może do obojga ? Przywitaliśmy się moja mina nie dała niczego poznać, a serce normalnie aż pękało, czułam złość, przytuliłam ją a ona powiedziała tylko przepraszam, poszłam dalej z koleżanką, a oni poszli w przeciwną stronę, moja kumpela mnie pocieszała, zastanawiałyśmy się jak Kasia mogłą mi to zrobić, przecież dobrze wiedziała ile dla mnie znaczy Michał, a mimo to olewała mnie a ja nawet nie wiedziałam co było tego powodem, ok przejdzmy do dalszej części. Zerwałam z moim chłopakiem Kacprem i skoro już wiedziałam, że są razem wychodziłam do towarzystwa w którym byli oni i patrzyłam jak się miziają , cmokają i wszystkie inne pierdoły.. to było okropne, po 3 tygodniach zerwał z nią i oznajmił jej że był z nią tylko dlatego żebym była zazdrosna, że mnie kocha, oraz że wyjeżdża do Anglii za miesiąc, moja mina gdy się o tym dowiedziałam była bezcenna. Spotkałąm się z nim na drugi dzień rozmawialiśmy, przytulaliśmy się, lizaliśmy, potem kontakt nam się urwał i nadszedł czas wyjazdu, pożegnałam się z nim jak z dobrym kumplem, nie widzieliśmy się rok ale podtrzymywaliśmy znajomośc na skype, w wakacje jak juz przyjechal rok temu znowu krecil z ta kasia ale traktowal ja jak przedmiot do lizania, bo ja miałam kogoś Adriana, wyjechał ponownie ja do tego czasu zdążyłam zerwac z tym Adrianem i teraz keidy p[rzyjechał po tych dwóch latach w wakacje 2013 coś nas połączyło bardzo blisko nigdy nie było nam tak dobrze spędzaliśmy każdy dzień olewał dla mnie wszytskich spędziliśmy ze sobą 14 dni tyle ile był w Polsce odjechał płakałam a przy odjeździe powiedział że bardzo mnei kocha i będzie tęsknił po czym wsiadł i odjechał, ale obiecał że przyjedzie za 3 miesiące i jest przyjechał od 18 listopada ale juz 2 grudnia jedzie ale nie jest tak pieknie jak bylo w wakacje kiedy wychodzimy jestem ja jego przyjaciel i przyjaciela dziewczyna caly czas chca pic wodke itp. najgorsze jest to ze podczas tych 3 miesiecy w anglii gadalismy moze ze 4 razy ;/ wygarnelam mu to powedzialam ze robi sobie jaja i wgl. splynwely mu lzy zaczal plakac i mowil ze jestem jego taka pierwsza miloscia na zawsze i moze na mnie czekac nawet 10 lat ze oplaci mi wszystko zebym tylko do niego przyjechala w ferie itp. ale na drugi dzien juz morda ucieszona bo on to jest wgl. taki typ luzaka zawsze usmiechniety hardcor niczego sie nie boi i juz nie okazuje mi tych uczuc co zrobilc zostawic to w piz.du co mu napisac ze jak chce to skonczyc no nie wiem doradzcie