Z wczoraj: Kierowca z owsiaka 1 raz go widzialam...
K
Kolorowa17730 pkt
95 wyświetleń
i 1 raz z nim jechalam i mialam nadzieje ze to ostatni raz,ale sie mylilam... "Z wczoraj" Wsiadam do autobusu i cos takiego "Dziendobry" i pokazuje mu bilet. On:" Hej, dzieki" i usmiech do mnie od ucha do ucha ponadto spojrzal na mnie slodkimi okami. I patrze sa ludzie nie pojade sama z nim. I siadam na pierwszym siedzeniu na przeciwko niego. On sie spojrzal na mnie i zrobil glosniej muzyke. Jeszcze z tylu biegl taki chlopak bo myslal, ze to autobus na Pelplin, ale to nie byl jego i pyta sie kierowcy :"Na pelplin" on:"Nie na Skórcz" ale najlepsze bylo to, ze on powiedzial "Jaki banał" jak ten chlopak odszedl. Caly autobus w smiech, jechal szybko, ponadto jechal,odwracal sie do mnie patrzac sie na mnie co chwile i usmiechajac sie do mnie.Kupowal taki starszy pan bilet i mowi "Janowo 1 grupa" on:"Jeszcze pierwsza grupa" i zaczal sie smiac. Rozglosnil muzyke,a ze mi nie odpowiadala to wlaczylam swoja muzyke i sluchalam swojej przez sluchawki.On jak to zobaczyl rozglosnił bardziej tak, ze nie slyszalam co u mnie leci. I po chwili stwierdzialam, ze nie ma sensu tak, i schowalam je.Ludzie powysiadali zostalam tylko ja i on. On widzac ze juz nie slucham to sciszyl to radio i zaczal rozmawiac ze mna. Jestesmy kawalek przed przystankiem czyli maly kawalek przed budynkami bloków i on "Wysiadasz tutaj czy na przystanku" ja:"Nie, nie na przystanku" i wiesz on "podwioze Cie pod dom" ja:"ze nie" i zaczelismy sie droczyc(przekomazac) i zrobil, ze mialam dojazd pod sam dom, jeszcze wiesz goscie, moi chrzestni, rodzina wszyscy zdziwienie. I wiesz ja wychodze i mowie "Dowidzenia" on:"Do zobaczenia piekna". Skoro pytal sie mnie czy wysiadam tam,to pewnie by sie zatrzymal mi z wielka uprzejmoscia..
Z dzisiaj:
I dzisiaj znowu jechal i cos takiego"Czesc.Widze ze sie znowu dzisiaj widzimy oby tak dalej mala" ja:"Czesc. Jak widac" i wiesz chce usiasc do tylu ale nie bylo miejsc wiec pozostalo mi siedziec z przodu i jeszcze musialam miejsca ustapic i stalam obok niego, ten do mnie rozmowy prowadzi, usmiecha sie mily jest, a ponadto puszcza oka do mnie, az mi glupio bylo bo wiesz moja kolezanka stala z tylu a on takie cos odwalal i on:"Dzisiaj Cie nie podwioze do domu" ja:"Nie szkodzi,przejde sie" ja:"Ale kiedys wpadne i wyciagne Cie na spacer, tylko na to mam teraz ochote" ja:"Nie wiem czy ten spacerek to taki dobry pomysl" i wiesz rozmowa dalej sie ciagneła.
Nikomu, zadnej osobie nie sprawdzil biletu,a mi tak specjalnie to zrobil.
Co myslicie otej calej sytuacji? Ja mysle ze mu wpadalam w oko:)
Z dzisiaj:
I dzisiaj znowu jechal i cos takiego"Czesc.Widze ze sie znowu dzisiaj widzimy oby tak dalej mala" ja:"Czesc. Jak widac" i wiesz chce usiasc do tylu ale nie bylo miejsc wiec pozostalo mi siedziec z przodu i jeszcze musialam miejsca ustapic i stalam obok niego, ten do mnie rozmowy prowadzi, usmiecha sie mily jest, a ponadto puszcza oka do mnie, az mi glupio bylo bo wiesz moja kolezanka stala z tylu a on takie cos odwalal i on:"Dzisiaj Cie nie podwioze do domu" ja:"Nie szkodzi,przejde sie" ja:"Ale kiedys wpadne i wyciagne Cie na spacer, tylko na to mam teraz ochote" ja:"Nie wiem czy ten spacerek to taki dobry pomysl" i wiesz rozmowa dalej sie ciagneła.
Nikomu, zadnej osobie nie sprawdzil biletu,a mi tak specjalnie to zrobil.
Co myslicie otej calej sytuacji? Ja mysle ze mu wpadalam w oko:)