Zaczęłam pisać książkę i nie wiem czy to ma...
M
Majka0801161 pkt
1.1k wyświetleń
sens. Możecie ocenić prolog??
Prolog
Czułam pustkę. Ogromną pustkę jakby coś we mnie umarło. Straciłam go na zawsze. Nigdy więcej już mnie nie przytuli i nie pocałuje. Mieliśmy tak mało czasu. Krótko się znaliśmy a pokochałam go jak nikogo dotąd. A teraz go już nigdy nie zobaczę. Z oczu leciały mi łzy. Podeszłam do torby wiedziałam, czego szukałam tabletek. Nie mogę tak żyć. Zginąłby mnie ratować. Umarłbym ja mogła żyć dalej. W głowie dalej słyszę jego słowa „Kocham Cię jak nikogo innego. Jesteś jedyną kobietą, której udało się zdobyć moje serce. Mój aniele. Nie płacz wszystko będzie dobrze. Wyliżę się i znów będę Cię do siebie tulił jak każdego wieczoru moja piękna.” Otarł mi wtedy łzy z policzka i pocałował po chwili czułam jak opada na ziemię i zamyka oczy. Krzyczałam i błagałam, aby się obudziłby do mnie wrócił. I koniec retrospekcji później tylko karetka i wiadomość od Sasa. Obracałam w dłoniach opakowanie od tabletek nasennych. Wysypałam kilkanaście tabletek na dłoń. Połykałam jedną po drugiej popijając wodą. Po chwili zakręciło mi się w głowie. Oparłam się o ścianę. I osuwałam się po niej. Usłyszałam tylko jak ktoś wyważa drzwi a później pustka.
Prolog
Czułam pustkę. Ogromną pustkę jakby coś we mnie umarło. Straciłam go na zawsze. Nigdy więcej już mnie nie przytuli i nie pocałuje. Mieliśmy tak mało czasu. Krótko się znaliśmy a pokochałam go jak nikogo dotąd. A teraz go już nigdy nie zobaczę. Z oczu leciały mi łzy. Podeszłam do torby wiedziałam, czego szukałam tabletek. Nie mogę tak żyć. Zginąłby mnie ratować. Umarłbym ja mogła żyć dalej. W głowie dalej słyszę jego słowa „Kocham Cię jak nikogo innego. Jesteś jedyną kobietą, której udało się zdobyć moje serce. Mój aniele. Nie płacz wszystko będzie dobrze. Wyliżę się i znów będę Cię do siebie tulił jak każdego wieczoru moja piękna.” Otarł mi wtedy łzy z policzka i pocałował po chwili czułam jak opada na ziemię i zamyka oczy. Krzyczałam i błagałam, aby się obudziłby do mnie wrócił. I koniec retrospekcji później tylko karetka i wiadomość od Sasa. Obracałam w dłoniach opakowanie od tabletek nasennych. Wysypałam kilkanaście tabletek na dłoń. Połykałam jedną po drugiej popijając wodą. Po chwili zakręciło mi się w głowie. Oparłam się o ścianę. I osuwałam się po niej. Usłyszałam tylko jak ktoś wyważa drzwi a później pustka.