Przejdź do treści głównej

Zaczęłam pisać książkę,to nie dużo tekstu,ale...

M
marichuy471 pkt
1k wyświetleń
czy ten tekst ma sens?
Szczerze~!

Koty, które próbował ukraść Księżyc.
Magdalena Olchowik

Był piękny, ciepły dzień. Kot Puszek spacerował obok Swojego domu.
Gdy miał już wracać ze spaceru, zobaczył Swojego przyjaciela, kota Okruszka. Puszek podszedł do Niego i zaczął rozmowę:
-Cześć, szukasz czegoś?
-Cześć, Puszku! Szukałem, ale znalazłem! -Odparł Okruszek.
-Nie rozumem Cię! Kogo szukałeś?! –Zdenerwował się Puszek.
-Ciebie szukałem! Wczoraj w telewizji mówili o Księżycu! –Z entuzjazmem opowiadał Okruszek.
-I co z tego?! –Puszek dalej nie rozumiał Swojego przyjaciela.
-Pomyślałem, że moglibyśmy… -Nagle urwał Okruszek.
-No wyduś to z Siebie!- Krzyknął zniecierpliwiony Puszek.
-Moglibyśmy, moglibyśmy- jąkał się dalej przyjaciel Puszka- Ukraść Księżyc!
-Co?!- Ty chyba na słońcu za długo byłeś, albo Twój Whiskas był przeterminowany!- Zaczął śmiać się Puszek.
-Wypraszam sobie!- Okruszek się zdenerwował-Nie jem Whiskasa, tylko tuńczyka! A po za tym wczoraj siedziałem w cieniu, a nie na słońcu!
-Dobrze! Uspokój się!- Uspokajał przyjaciela Puszek- Co dokładniej masz na myśli?
-To, że nie długo astronauci NASA lecą na Księżyc, a Ja pomyślałem Sobie, że moglibyśmy z Nimi lecieć i ukraść Księżyc!- Opowiadał Okruszek.
-Wiesz, co? Masz dobry pomysł! Ale astronauci Nas nie wpuszczą na pokład Rakiety!- Zmartwił się Puszek.
-To nie problem!- Zaczął pocieszać Swojego przyjaciela Okruszek.-Przecież możemy się tam wkraść!
-Jak?- Dopytywał się Puszek.
-Normalnie! Wkradniemy się do Rakiety kiedy astronautów jeszcze w Niej nie będzie!- Wyjaśnił Okruszek.
-Dobrze!- Zgodził się Puszek.

Gdy Przyjaciele tak rozmawiali, zrobiło się bardzo późno. Pierwszy zauważył to Puszek:
-Okruszku, już późno może jutro się spotkamy?
-Dobrze! Do jutra!- Pożegnał Swojego Przyjaciela Okruszek.
-Cześć!- Puszek również pożegnał Swojego Przyjaciela.

Przyjaciele poszli do Swoich domów.

Gdy Puszek wszedł do domu, od progu powitała Go Jego mama, która czekała z kolacją, mówiąc:
-Synku, gdzie byłeś?
-Miałem już iść do domu, gdy zobaczyłem Okruszka i zaczęliśmy rozmawiać. Nie gniewasz się, mamo, że tak późno wróciłem?- Zaczął usprawiedliwiać się Puszek.
-Nic się nie stało, Puszku, ale więcej tak nie rób, dobrze?
-Dobrze, mamusiu. Co dziś przygotowałaś na kolację?
-Twojego ulubionego Whiskasa w polewie łososiowej.
-Już Mi ślinka cieknie!
-Idź, synku, zjedz kolację.
-Już idę, mamo, a Ty już zjadłaś?
-Tak Ja już zjadłam, a teraz idę już spać. Dobranoc, syneczku!
-Dobranoc, mamo!

Puszek zjadł ze smakiem Swoją kolację i poszedł spać. Śniły Mu się wyprawy na Księżyc i szkoła, ponieważ były wakacje, kotek trochę tęsknił za szkołą.

Gdy Puszek się obudził, zobaczył na Swojej półce nocnej kartkę, na której było napisane:
„Dzień dobry, Skarbie! Poszłam do sklepu! Nie długo przyjdę! Mama.”

11 odpowiedzi

nie bardzo:(
8
K

kasia13lat

16 lat temu

Dobre ;)
4
L

lepszeXjutro

16 lat temu

Ale to nie wiersz,Revelka.
4
M

marichuy

16 lat temu

Mnie też się podoba i też pisze bajki ;))
3
S

Szalo07

15 lat temu

fajne:)
3
P

paulla18o8

16 lat temu

Niezłe, ma sens. ;d
2
T

tylkotasekunda

16 lat temu

nawet niezły tekst na bajke :)
1
N

nektaryna

16 lat temu

To miało być dla dzieci!
0
M

marichuy

16 lat temu

hmm. To jest chyba bardziej dla dzieci...
0
G

galopcia

16 lat temu

Nie bardzo ma sens ; DD
Bo nie zbyt go rozumiem ; ]
Ale gdyby spojrzeć na trud, długość to 10/10 ;P
Szkoda tylko, ze nie ma rymów ;(
0
R

Revelka

16 lat temu

Co mam zmienić w tym tekście?
-4
M

marichuy

16 lat temu