Zacznę od początku. A więc zakochałam się w...
T
TrusSkawKaaa21 pkt
756 wyświetleń
chłopaku który jest moim przyjacielem, chodzimy razem do klasy. Wszytki zaczęło się w maju w tamtym roku. Tak jakoś zaczęłam się bardziej z nim kolegować i wgl wcześniej nie zwracałam na niego jakoś zbytnio uwagi, alee jak siedziałyśmy kiedyś z koleżankami z klasy na sali gimnastycznej to one coś tam zaczęły gadać że Damian ( fikcyjne imię ) to się chyba we mnie zakochał i, żee ja chyba w nim i żeby się przyznała. A ja zaczęłam coś tam kręcić że : Nie no co wy. itd. Ale w drugiej połowie wakacji dowiedziałam się, że on ma dziewczynę. W pierwszej chwili myślałam, że chodzą ze sb tak żeby było ( boi raczej tak chodzi się u nas w sql ) że pewnie się ze sb nie całowali itp. No ale okazało się że się całowali ze sb i że na serio ze sb chodzą. I jak przechodziliśmy koło sb to on nawet nie powiedział cześć tylko ja musiałam pierwsza mówić, A czasem jak ja powiedziałam to on nawet nie odpowiadał. Alee jak zaczął się rok szkolny to znów zaczęliśmy się tak przyjaźnić itd. I jak jeździliśmy razem na giełdę ( sprzedawać ) to ta jego dziewczyna była o mnie tak bardzo zazdrosna i kiedyś na festynie się mnie spytała czy ja czasem z nim coś tam nie ten tegest. No to ja odp że nie. No ale oni już razem nie chodzą. I u mnie każdy w sql mówi że ja z nim chodzę itd i to nie że parę osób czy coś z klasy tylko każda osoba w sql. I jak ktoś coś powie na mnie to Damian ( fikcyjne imię ) mówi żeby tak nie mówił na mnie aa ta druga osoba zawsze mówi : Ooo przepraszam uraziłem twoja dziewczynę. i dużo więcej rzeczy w takim stylu. I taki kolega mówi, żee ja poza Damianem ( fikcyjne ) To świata nie widzę itp. I coś tam że : Ejj ale on naprawdę cie kocha. I że jak ja na korytarzu z kimś gadam to że on od razu zaczyna mnie zagadywać bo że niby zazdrosny jest. I że ja powinnam z nim chodzić. I my mamy w klasie taką jedną co nie zna się na żartach i wgl i kiedyś ten chłopak zaczął sb żartować a ona do mnie że : Powiedz mu coś żeby się uspokoił. A ja czemu ? A ona że : No bo cb posłuch\a bo on cb bardziej lubi niż wszystkich nas razem wziętych. I on jak zerwał z tą swoją byłą dziewczyną to ona mnie za to obwiniała i gadała że ja rozwalam cudze związki itp. Ale kiedyś spytała mi się czy daje na zgodę i powiedziałam że ok, alee i tak nie byłam do końca przekonana do niej. I ten chłopak też się z nią pogodził ( ale on tylko tak udawał że się z nią pogodził tak samo jak ja ) I kazał jej żeby mi nie mówiła że się pogodzili. Że niby bał się że ja się na niego obrażę czy coś. No ale ostatnio ta jego była dziewczyna napisała do mnie na gg czy ja z nim chodzę a ja jej napisałam że nie i ona się zaczęła ze mną kłócić. I ten chłopak zaczął ją wyzywać na gg i powiedział że jak jeszcze raz ona coś na mnie powie to żeby się na oczy mu nie pokazywała. I ja z nim tak dużo na gg pisze i w szkole cały dzień gadam z nim. I jak ja mu np. napiszę że mnie głowa boli to on od razu że : Ooo biedactwo ;* I zawsze mnie pociesza jak mam zły dzień a jak kiedyś mu napisałam żee jak ja z nim pisze to mi się humor poprawia to on mi napisał że : Ej a wiesz że mi też. I jak kiedyś na gg mi napisał że go głowa boli to ja napisałam że : Masz buziaka na pocieszenie ;* wiem że i tak nie pomoże, ale liczą się dobre chęci. A on mi napisał że pomógł. I wcześniej to mi nie wysyłał na gg tych buziaczków a teraz wysyła. I jak mnie na gg nie ma to jak już wejdę to on zawsze pisze że : Ooo ale cie długo nie było. A ja się pytam : Hahh a co stęskniłeś się? A on że się stęsknił. I jakoś tak przed świętami ja chodziłam po szkole i się z wszystkimi żegnałam iii z nim się tak przytulałam na środku szatni może z 10 minut i tak się wszyscy na nas patrzyli. I ja z nim w lato naa staw jeżdżę się kąpać i wgl. Nie wiem co mam robić żebyśmy się bardziej do siebie zbliżyli. Bo wstydzę się zapytać czy chciałby ze mną chodzić ( dlatego nie radźcie mi tego). Proszę pomóżcie. Czy on mnie kocha? I czy jest jakaś szansa żebym z nim chodziła ?
za najlepszą odp daję najj ;*
Iii chodzi mi jeszcze o to żee chyba jakby się zakochał to by raczej się spytał o chodzenie bo tej swojej byłej on się spytał. Dlatego jak ktos mi mówi w klasie np. taki kolega mi powiedział żee ten Damian ( fikcyjne ) sie we mnie zakochał. A jak ja mówie że nie możliwe bo jakby tak było to by się spytał o chodzenie. A on mówi że : No nie spytał się bo się wstydzi. No ale czemu tamtej dziewczyny się nie wstydził a mnie tak.
Hmm ale ja właśnie tez się boję tego że jak się go spytam to rozwalę przyjaźń czy coś ; (( A jakbym powiedziała że mnie wkurza jak ludzie gadaja że ze sb chodzimy to wtedy kompletnie by się nie spytał bo jakby usłyszał że mnie to wkurza to by pomyslał że dlatego bo ja nie chcę z nim chodzić.;(
za najlepszą odp daję najj ;*
Iii chodzi mi jeszcze o to żee chyba jakby się zakochał to by raczej się spytał o chodzenie bo tej swojej byłej on się spytał. Dlatego jak ktos mi mówi w klasie np. taki kolega mi powiedział żee ten Damian ( fikcyjne ) sie we mnie zakochał. A jak ja mówie że nie możliwe bo jakby tak było to by się spytał o chodzenie. A on mówi że : No nie spytał się bo się wstydzi. No ale czemu tamtej dziewczyny się nie wstydził a mnie tak.
Hmm ale ja właśnie tez się boję tego że jak się go spytam to rozwalę przyjaźń czy coś ; (( A jakbym powiedziała że mnie wkurza jak ludzie gadaja że ze sb chodzimy to wtedy kompletnie by się nie spytał bo jakby usłyszał że mnie to wkurza to by pomyslał że dlatego bo ja nie chcę z nim chodzić.;(