Zacznę od początku żeby przybliżyć wam...
M
monique987655.6k pkt
565 wyświetleń
całą historię.13 lutego poznałam jednego chłopaka,który ma 26 lat a ja 21.Już wtedy zauważyłam że chyba mu się spodobalam.Poprosił mnie o nr telefonu i pisał do mnie.Za dwa dni zapytał się czy się przyjedziemy jeszcze bo ja byłam z koleżanką a on wtedy z kolegą.Wtedy byliśmy w barze a że był czynny tylko do 2 to zaprosił nas do siebie bo niedaleko mieszkał.Wtedy po raz pierwszy zainicjował pocałunek.Po tym pisaliśmy jeszcze 2 dni.Od 13do 17 pisaliśmy.18 nie napisał a 19 się zapytałam czemu nic nie pisze itp.To on że nie miał czasu i nie chcial się narzucać i że jak chcę to samo mogę do niego pisać .A ja no ok ale jak znajomośc ma polegać tylko na pisaniu to ze nie ma sensu.A on aha to w ten sposób kombinujesz ,no w sumie.A ja no tak każdy może się rozmyślić.A on odpisał że się nad tym nie zastanawiał jeszcze i że jak przemyśli to da mi znać.A ja no spoko.I po 15 min napisał jak mi dzien minął i znowu pisaliśmy z 2h sms a pożniej stwierdziłam że ide już spać,zapraszał mnie tak jakby na swoje urodziny bo napisał to jutro trzeba zdezynfekować a ja że nie mogę pic przez 2 tyg.bo mam antybiotyk.pozniej jeszcze troche pisalismy i stwierdziłam że ide już spać.To napisał mi to odpoczywaj i zdrowiej.(to był 20 luty)Poźniej jeszcze napisałam do niego na fejsie 24 lutego.To napisał że skończył mu się urlop,pracuje chodzi na treningi i nie ma na nic czasu itp.Stąd pytanie ile mam jeszcze czekać na jego odpowiedz jak przemyśli to da mi znać?Nie chcę się narzucać ale chcę by ta znajomość nie skończyła się tak szybko ;/ Jutro możliwe że go spotkam na dyskotece więc będzie bardziej adekwatne czy mam szanse czy jednak nie ale jak go nie spotkam to ile mam jeszcze czekać na jego przemyślenia ?Stwierdziłamże poczekam jeszcze góra 2 tyg. a jak nic nie napisze to się upomnę a jak nie odpisze to znaczy że już koniec i tyle.