zacznę od początku. znamy się praktycznie od...
C
czekoladowaa97174 pkt
600 wyświetleń
dziecka. kilka lat temu nawet się przyjaźniliśmy. zwierzaliśmy się sb nawet z tych miłosnych problemów, ale w pewnym momencie zaszło to jakoś za daleko i on chciał ze mną być. odmówiłam bo nie czułam do niego tego samego .. bardzo go lubiłam i chciałam żeby tak zostało. no ale po tym jakoś tak się od sb odsunęliśmy.. minęły jakieś 2 lata i znowu zaczęliśmy ze sb normalnie gadać i widywać się (oczywiście nie sami, ale przebywamy w tym samym towarzystwie. wychodzimy grupką wieczorami). no i kilka dni temu byliśmy na ognisku i on zaczął mnie obejmować i takie tam .. nic sb z tego nie robiłam no bo to w sumie nic takiego. ale gdy później odprowadził mnie do domu zaczął mówić że ładnie wyglądam, że go pociągam. a potem próbował mnie pocałować .. próbował, bo odsunęłam się i przypomniałam mu że ma dziewczynę. pożegnałam się i poszłam do domu. po kilku minutach dostałam smsa z przeprosinami i z propozycją spotkania żeby to wyjaśnić. spotkaliśmy się już następnego dnia. przeprosił mnie za to i ustaliliśmy, że sprawy nie było, że o tym zapominamy. przemyślał to sb i domyślił się że ja do niego nic nie tego i pow że nie wie co w niego wstąpiło, ale po chwili stwierdził że jednak wie co w niego wstąpiło i przyznał że mu się podobam i pow że gdyby nie wypił wcześniej piwa pewnie nie starczyłoby mu odwagi na taką akcje. spytał czy bd tak jak wcześniej i czy dalej bd z nimi wszędzie wieczorami wychodzić.. kompletnie nwm co o tym myśleć. a najgorsze jest to że on mi się chyba podoba i że coś do niego czuje. ale nie chce rozwalać mu związku i nwm czy bd potrafiła mu zaufać, bo skoro ma dziewczyne a za jej plecami podwala się do mnie to kto wie czy jak byśmy byli razem nie robiłby tego samego .. co mam zrobić w tej sytuacji ?