zaintrygowala mnie taka sytuacja, otoz wczoraj...
P
poncjuszpilat1.3k pkt
722 wyświetlenia
siedze sobie na laweczce w parku i podchodza do mnie 2 dziewczyny, wgl ich nie znam dlatego to wydawalo mi sie dziwne, no ale ok, zaczynaja sie pytac: czemu tutaj sobie tak siedze sam, ze ladnie pachne, jedna sie pyta czy czekam na dziewczyne, mysle sklamie ze tak, co zrobilem, a ona mi mowi ze tez ma chlopaka, ja sie pytam kogo, ona mowi nazwisko goscia, no i wtedy poczulem cos tu jest nie tak, bo to byl moj znajomy i mhyslalem ze on nie ma dziewczyny, no ale dobra rozmowa dalej sie toczy, jedza loda pytaja sie czy chce polizac ja mowie nie dziekuje....na koniec ta dziewczyna sie pyta czy chce jej numer... ja mowie ze po co skoro ma chlopaka, poza tym nie wzialem telefonu, to podala mi swoje dane na fejsa i powiedziala zebym do niej napisal...spodobala mi sie, ale cos mi nie pasowalo z tym chlopakiem, dzisiaj pisze do kolegi, ze spotkalem jego dziewczyne, na co on odpowiada ze niemozliwe bo zadnej takowej nie ma, jak ja mam to rozumiec?