zakochałam sie w chlopaku od pierwszego...
M
m24457 pkt
1.2k wyświetleń
wejrzenia i on tak samo...
miało juz byc tak pieknie tylko wszystko zepsułam :(
cos we mnie pękło zaczelam sie zachowywac jak kretynka, zreszta mialam problemy o ktorych on wiedzial (takze mysle ze mialam prawo tak sie zachowywac) chodzi tu o alkohol.
My nie bylismy nigdy razem zamienilismy kila słow ale chemia była zaje**sta juz na drugim spotkaniu chcialam sie na niego rzucic (pocalowac) , gdyby nie jego kologa to tak byłoby.
nigdy nie powiedzielismy sobie co czujemy do siebie choc każde z nas to wie. (bo takie rzeczy sie wie) zreszta jego kolega mi powiedzial ze on sie zakochal ale dla mnie to nie bylo wcale szokujące...
umówiliśmy sie ze on przyjedzie do mnie do domu. ale mi nagle odbilo i mnie nie bylo bo ja sobie wolalam popic ;((
tak bardzo tego zaluje ;(
widzimy sie czasem na miescie... napisalam tutaj bo chcialam sie zapytac czy on mnie jeszcze kocha, czy cos czuje do mnie jezeli widzi mnie i nawet nie podejdzie, aa... gdy widzi mnie w towarzystwie np. mojego kolegi to odwraca glowe i udaje ze mnie nie widzi, nawet ostatnio sie do mnie usmiechnał... ja juz nie moge...czy ktos da mi jakies wskazówki czy jakis chlopak moze mi wyjascnic o co mu chodzi...
??? prosze o odp ;(
miało juz byc tak pieknie tylko wszystko zepsułam :(
cos we mnie pękło zaczelam sie zachowywac jak kretynka, zreszta mialam problemy o ktorych on wiedzial (takze mysle ze mialam prawo tak sie zachowywac) chodzi tu o alkohol.
My nie bylismy nigdy razem zamienilismy kila słow ale chemia była zaje**sta juz na drugim spotkaniu chcialam sie na niego rzucic (pocalowac) , gdyby nie jego kologa to tak byłoby.
nigdy nie powiedzielismy sobie co czujemy do siebie choc każde z nas to wie. (bo takie rzeczy sie wie) zreszta jego kolega mi powiedzial ze on sie zakochal ale dla mnie to nie bylo wcale szokujące...
umówiliśmy sie ze on przyjedzie do mnie do domu. ale mi nagle odbilo i mnie nie bylo bo ja sobie wolalam popic ;((
tak bardzo tego zaluje ;(
widzimy sie czasem na miescie... napisalam tutaj bo chcialam sie zapytac czy on mnie jeszcze kocha, czy cos czuje do mnie jezeli widzi mnie i nawet nie podejdzie, aa... gdy widzi mnie w towarzystwie np. mojego kolegi to odwraca glowe i udaje ze mnie nie widzi, nawet ostatnio sie do mnie usmiechnał... ja juz nie moge...czy ktos da mi jakies wskazówki czy jakis chlopak moze mi wyjascnic o co mu chodzi...
??? prosze o odp ;(